czwartek, 31 maja 2012

Awokado

Przyszła pora na element kulinarny!

A rzecz dotyczy awokado i smakowitości, jakie można przygotować z tego cuda.
W Polsce jedyną sytuacją kiedy kupowałam ten owoc - było przyrządzanie sushi, 
no i może czasami jeszcze do jakiejś sałatki.

Ale tutaj okazało się, że awokado jakie spotykamy w Polsce jest zwyczajnie niedojrzałe!
Te tutejsze mają dużo ciemniejszą skórkę, są miękkie
i niezwykle kremowe..
Jeśli chce się zrobić pastę - wystarczy przeciąć owoc na pół i łyżeczką wydrążyć zawartość..

Wygląda jak lody pistacjowe :)

Aby przyrządzić guacamole - czyli pastę z awokado:

- wydrążamy owoc
- widelcem rozgniatamy w miseczce
- dodajemy oliwę z oliwek (2 łyżki),
sok z cytryny ( ja dodaję "na oko",
ale powiedzmy, że z połowy cytryny będzie ok),
sól, pieprz, zioła do smaku (czyli u mnie dużo!)
- można też dodać czosnek lub chilli, tabasco
(jeśli ktoś lubi bardziej ostrą kuchnię)
i gotowe!

Pasta idealna do grzanek :)


Sałatka . . . 
hmm . . .

Najlepiej szybka w przygotowaniu i smaczna :)

Proponuję:

Mix sałat, pokrojone w paski awokado,
podobnie pokrojona gruszka,
ser pleśniowy - im bardziej spleśniały tym lepiej :),
pestki np. słonecznika
no i oczywiście oliwa z oliwek!!

i gotowe :)

Nawet jeśli nie uda Wam się znaleźć bardzo dojrzałego awokado
- warto eksperymentować!
Polecam!


Smacznego :)

Książki - maj 2012

Mija właśnie pierwszy miesiąc mojego pobytu w RPA, 
dlatego postanowiłam podzielić się z Wami moimi dokonaniami czytelniczymi :)

1. Richard Paul Evans - Szukając Noel

Książka na jeden wieczór. 
Lekka, przyjemna, sympatyczna:)


2. Jodi Picoult - Bez mojej zgody

Po pierwsze nie lubię filmowych okładek książek.
Po drugie - im więcej książek Jodi czytam
( a było ich już kilka),
tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu,
że są bardzo do siebie podobne..
Podobne motywy, sytuacje, sposób narracji..
Oczywiście czyta się przyjemnie,
 więc pewnie wrócę jeszcze do tej autorki :)


3. Doris Lessing - Odpowiednie małżeństwo

A oto sprawca mojego przestoju czytelniczego!

"Odpowiednie małżeństwo"
to druga część cyklu pt. "Dzieci przemocy",
w którym opisane są losy Afrykanerki Marty Quest.

 Pierwszą część historii przeczytałam bardzo szybko.
Niestety z drugim tomem nie było tak łatwo.
Po przeczytaniu 200 stron nastąpił kryzys
i  długo musiałam walczyć ze sobą, aby dobrnąć do końca.
Potem było już lepiej, w pewnym momencie
była nawet bardzo interesująca . . .

ale ogólnie lektura ta to nie lada wyzwanie!



Nie jest tego dużo w maju, bo wiele innych, nowych rzeczy wokół do roboty ...
Ale w najbliższe, zimowe miesiące
- mam zamiar nadrobić zaległości :)

* zdjęcia pochodzą z internetu :)

środa, 30 maja 2012

Z pozdrowieniami dla Dudków :)

Kolega wpada na drugie śniadanie :)
Bardzo upodobał sobie nasze podwórko.

Uroczy!

A zwie się Hoephoep (Afrikaans) 
- lub też African Hoopoe (English) 
- albo po naszemu Dudek :)


Bardzo mi przypadł do gustu.


Tylko coś nie przepada za błyskiem fleszy  . . .

i jak tylko naszykuję sprzęt - odlatuje :)

wtorek, 29 maja 2012

Jesień w pełni ...


Teraz coś w barwach typowo jesiennych :)

Złotych :)

Dębowych :)

Żołędziowych :)


Słonecznikowych :)


Ale też nieznajomych  ...


:)

Aga :)

Zdjęcie wygrzebane spośród innych, 
Lesothowych, 
autorstwa kolegi Rona:)

Photo taken by Ron Claus :)

P. S. Ron, thank you for letting me use your great camera 
during our trip :)

Granaty

Jesienne ...
Resztkowe ...
Za płotem ...




Ale mi się podobają :)

poniedziałek, 28 maja 2012

piątek, 25 maja 2012

Dumny jak paw?

Mnie zachwycił:)
A Was?





Lesotho part 3 ludzie

Podczas naszej wyprawy mogliśmy też zobaczyć 
jak i gdzie żyją ludzie z plemienia Sotho.
Zaskoczyły nas panujące tam warunki i styl życia tubylców.

Tu na przykład typowe domki mieszkańców Lesotho.


Poniżej - szyby w oknach w barwach narodowych :)

Ale bardziej fascynujący niż budownictwo są 
sami LUDZIE ...

Taxi?

Był też czas na zawieranie znajomości :)



Dzieciaki - fajowe :)


Na koniec 
moje ULUBIONE 
"dziecięce" zdjęcie:)

Słodka, prawda??

Lesotho - part 2 Katse Dam

Podczas naszej wyprawy do Królestwa Lesotho 
zwiedziliśmy także Katse Dam - zaporę Katse.
Znajduje się tu wielki zbiornik, 
który dostarcza wodę do Afryki Południowej..