wtorek, 31 lipca 2012

www.warsawuprising.com


 

Komentarz chyba niepotrzebny.


Lipiec

Zaraz się skończy.
Razem z końcem lipca
miną 3 miesiące naszego pobytu w Afryce.

3 miesiące
1 kwartał
92 dni.

Można by się pokusić o jakieś podsumowanie,
ale chyba lepiej skupić się na tym, co nowe,
co nas tu jeszcze czeka.
A mam nadzieję, że będzie to dużo dobrego :)
 
Tym niemniej (!!!)
to tutaj pierwszy raz doświadczyłam
zimy w lato.
Mrozu w maju a śniegu w czerwcu. 
To tu zaopatrzyliśmy się w pierwszą,
wspólnie małżeńsko-kupioną furę
i tu pierwszy raz prowadziłam auto
nie po tej stronie co trzeba :) 

 W tym kraju, zamiast krów pasących się na łąkach można
zobaczyć  żyrafy - tak po prostu - w drodze do sklepu.
Można mieć też wodę, góry i pustynię
za jednym zamachem :)

I 11 języków, każdy równie ważny
i  zapewne wiele więcej :)


 Uściski,
Aga



Stellenbosch

Miasto, o którym można by wiele mówić.
Położone 50 km na wschód od Kapsztadu.
Czasami nazywane też Miastem Dębów (afr. - Eikestad).

Niezwykłe.
Chwilami ma się wrażenie, że jest się w Europie
i to w Holandii i we Włoszech jednocześnie:)
Za to pogoda iście angielska!
Małe knajpki, przyjemne uliczki ale też
charakterystyczne budownictwo
- tzw. Cape Dutch Style.

Sami zobaczcie:)

 
 





Wspomniany Cape Dutch Style łączy w sobie elementy architektury
holenderskiej, niemieckiej i francuskiej. 
Biały kolor i płaskie dachy i ozdobne fronty.

Poniżej różne przykłady budynków w tym stylu.



Stellenbosch to również architektura sakralna i góry w tle.



 

 Miasto jest również ośrodkiem produkcji wina ,
 ale o tym innym razem :)

Downton Abbey

Korzystając z wciąż chłodnych, zimowych wieczorów,
zafundowałam sobie podróż do angielskiego zamku Downton Abbey :)

Oczywiście w podróż zabrałam Męża,
który dopiero na obczyźnie dał się wciągnąć
w serialowe uzależnienie.

Miła odmiana po krwawej "Grze o tron" 
(chociaż oczywiście czekamy na 3 sezon).

Sielska (na pierwszy rzut oka) atmosfera posiadłości,
intrygi, zawirowania
i katastrofa Titanica w tle ...
Do tego kostiumy z epoki,
podział klasowy - służba - lordowie,
walka o prawa kobiet oraz dużo więcej :)

Polecam ...


A może ktoś w Was oglądał lub jest w trakcie?

i bonus:




p.s. zdjęcia pochodzą z Internetu
 

poniedziałek, 30 lipca 2012

Góry i wodospady

Zapraszam na kolejną wyprawę po RPA.
Tym razem sceneria górska.

Góry i wodospady . . .





 



A wężów nie było :)

 

Za to widoki piękne :)


:)







:)

O kwiatach raz jeszcze, tym razem w innej konwencji :)

To niesamowite uczucie wiedzieć, że są wokół ludzie,
którzy dobrze życzą i pamiętają!


It is an amazing feeling to know that there are people around you.
People, who truly wish you all the best and remember about you!


Dziękuję.
Thank you.
 Baie dankie.


Aga.

Nowe źródło inspiracji ...

tym razem kulinarnych :)



Ta pozycja to taka "Kuchnia polska"
tylko w południowoafrykańskim wydaniu :)
Może jeszcze zostanę mistrzem kulinarnym, kto wie!

p.s. Na razie skupiam się na wydaniu angielskim :)

:D

piątek, 27 lipca 2012

Wymyk

Z cyklu nadrabianie zaległości kinowych :)

Obejrzałam, 
oceniłam swoim socjologicznym okiem :D

Warto!




* zdjęcie pochodzi z Internetu

Power flower :)

Im bardziej na południe 
- tym bardziej
wiosennie, kwiatowo, kolorowo ...

Takie pierwsze nieśmiałe wiosenne kwiaty :)

 




 

:)

Podróże


Dopiero jak się wyruszy w podróż po RPA 
( do Kapsztadu mamy 1000km!) 
dostrzega się jak OGROMNY to kraj.

Ogromny i  różnorodny.

Zapraszam na foto - mix z podróży :)


Mimo, iż droga była długa, nie była męcząca.
Ciekawe widoki za oknem i  postoje w uroczych miejscach 
rekompensowały długie godziny w aucie:)


Sklepiki z lokalnymi specjalnościami, mniam :)




Pieprz?


Elementy oldschoolowe :)


I góry w tle.



Ale i kwiaty, czuć wiosnę w powietrzu !

 


:)