środa, 15 sierpnia 2012

Ravioli

Zapraszam na COŚ kulinarnego :)
Ravioli w roli głównej!

Rzecz będzie o sałatce, idealnej na wiosnę, lato, jesień, zimę ...

Potrzebować będziemy:

  • ravioli ( 1 paczka/ ugotowane al dente)
  • kukurydza ( konserwowa/ 1 puszka - bo nie ma dobrej sałatki bez kukurydzy!)
  • ananas ( kawałki w syropie/ 1 puszka)
  • por (pokrojony w plasterki)
  • kurczak - (pierś/ małe kawałki w ulubionych przyprawach/ smażony)
  • sól, pieprz, zioła
  • sos ( jogurt naturalny + majonez
    = w proporcjach - kto jak lubi :P)





















Wszystko mieszamy i gotowe!


Mamy pyszną i sycącą sałatkę!

















Smacznego!!


15.08

Połowa sierpnia to czas,
kiedy w Polsce czasami czuć już jesień w powietrzu.
Tu natomiast wiosna zbliża się wielkimi krokami.
Słońca coraz więcej, kwitną pierwsze kwiaty
i wieczory jakby cieplejsze ...

Prognozy straszą nadchodzącym zimnym frontem,
ale ja już jestem w wiosennym nastroju..

 















A ponieważ dzisiaj w Polsce "czerwona kartka w kalendarzu"
życzę Wam udanego dnia lub całego długiego weekendu,
jeśli takowy macie:)

I jeszcze coś muzycznego:)
Mi się podoba ...
Mam nadzieję, że spodoba się i Wam!


wtorek, 14 sierpnia 2012

Wzdłuż zachodniego wybrzeża . . .


Jak już wcześniej  - TU - wspominałam
- zakochałam się w oceanie,
w tutejszym wybrzeżu
(chociaż widziałam zaledwie jego małą część),
w południu kraju . . .


Z niecierpliwością czekam na listopad lub grudzień
- wtedy tam wrócimy !!!!


















 

 

 Klimat nadmorskich miasteczek przypomina mi Grecję, a Wam?







 


Bibeloty

Uwielbiam małe (lub duże) sklepiki z pamiątkami, bibelotami, biżuterią.
Zwłaszcza, jeśli wszystko jest w iście afrykańskim klimacie,
kolorowe, drewniane, handmade cuda:)














 















Mogę wstępować do każdego sklepu,
zatrzymywać się przy każdym stoisku
i spędzać tam godziny ...

Mój Mąż wykazuje się dużą cierpliwością ( póki co:P)


















:)






WINA RPA part 2

Cześć pierwszą winnej opowieści znajdziecie tutaj:
http://agnesssinafrica.blogspot.com/2012/08/wina-rpa-part-1.html

Zapraszam na część drugą:)

Co w szczepie piszczy

Można spekulować, jak wpłynęłaby pokaźna wiedza ówczesnych wygnańców na kształt obecnego winiarstwa na Starym Kontynencie. Jedno jest pewne – w zamian położyła ona podwaliny pod winiarstwo na południu Afryki. Połączenie europejskiej tradycji z zupełnie nowymi warunkami uprawy zaowocowało odmienną strukturą oraz charakterem tutejszych win. 

Niewątpliwie flagowym szczepem kraju jest czerwony Pinotage. To właśnie tu po raz pierwszy ujrzał on światło dzienne. W 1925r pewien profesor uniwersytetu w Stellenbosch z sukcesem skrzyżował dwa typy winorośli, burgundzki Pinot noir oraz lokalny Cinsaut, w efekcie otrzymując szczep owocujący wcześnie, oferujący duże wydajności i stosunkowo łatwy w uprawie. Jednocześnie zachował on w znacznym stopniu ciao Pinota, charakteryzujące się ponadprzeciętna surowością. Dlatego w winie ze szczepu Pinotage bardzo często można wyczuć posmak ziemi, dymu czy palonej kawy. Nuty te sprawiają, że jest to szczep trudny, a co za tym idzie, niezbyt popularny dziś, kiedy na rynku dominują wina lekkie i owocowe.

Co więcej, łajnmejker musi zadecydować na bardzo wczesnym etapie produkcji, jakie wino chce otrzymać: czy wyjątkowe lecz trudne w odbiorze, czy pospolitsze ale ubogie. Rynek lubi być kapryśny. Jednak dzięki niektórym niszowym, odważnym producentom istnieją Pinotage bardzo złożone, odpowiadające najbardziej wymagającym gustom. Uważny obserwator nie znajdzie jednak Pinotaża starego, ponieważ jest to wino, które ze względu na zbyt niską kwasowość nie nadaje się do wieloletniego starzenia. Jeśli więc ktoś zauważy Pinotage rocznik 2005 lub starszy, raczej nie będzie to dobre wino.
Autor niniejszego tekstu najbardziej lubi Pinotaża trzyletniego. 

 Bielszy odcień bieli

Pobieżna obserwacja ukształtowania terenu, na którym położone są najlepsze winnice świata, pozwala zauważyć, jak istotna dla wina jest wysokość npm. Możliwość umiejscowienia południowoafrykańskich winnic na znacznej wysokości, pozwala na produkcję win o dostatecznej kwasowości. Dlatego nie tylko miłośnicy win czerwonych się tu odnajdą, lecz również zwolennicy win białych. Cóż zresztą przyjemniejszego niż relaksujący wieczór po upalnym dniu, z kieliszkiem chłodnego, orzeźwiającego Chenin Blanc

 

Gdyż to właśnie jest najszerzej uprawiany w RPA biały szczep. Odpowiednio prowadzony potrafi dać szereg wyśmienitych win, zaczynając od wytrawnych, poprzez słodkie, musujące a kończąc na fortyfikowanych. Dzięki destylacji wina Chenin Blanc Afrykańczycy otrzymują również wyśmienite brandy nagradzane na najbardziej prestiżowych konkursach na świecie.


 Konstancja

Pozostaje jeszcze wspomnieć słowem o najstarszej winnicy w kraju. Jest nią Constantia, położona opodal Kapsztadu. To głównie ona dostarczała owoców wspomnianym wcześniej marynarzom, a następnie zyskała sławę ze względu na swoje pierwszorzędne wina. Produkuje je do tej pory, ku uciesze koneserów. Krzewy co prawda nie są tak stare jak jej historia, część z nich jednak osiągnęła wiek znacznie powyżej 100 lat.

…C6H12O6 + …H2O -> …C2H5OH + …CO2*


 Jak na jeden post, jest to dosyć długa historia, nie można jednak nie wspomnieć o jeszcze jednym, bardzo ważnym rodzaju tutejszego wina, a mianowicie wina musującego. Francja chełpi się  szampanem czy Cremant, Włochy maja Spumante, Hiszpania produkuje Cave, Niemcy Sekta a Rosjanie zapewniają dobrą zabawę przy witaniu nowego roku znanym dobrze Sovetskoye Igristoje. Południowa Afryka nie pozostaje w tyle – tu winem produkowanym tradycyjną metodą drugiej fermentacji w butelce jest Cap Classique.
I tylko koniec roku wypada w upalny wieczór…

Winnice RPA stoją otworem, oferując prześwietne i kompleksowe degustacje, wycieczki a także wina w bardzo promocyjnych cenach; dość powiedzieć, że 15zl to juz cena naprawdę porządnego wina.
Polecam i zapraszam.

*Chętni mogą uzgodnić równanie!

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Nowy tydzień

Witam Was poniedziałkowo, wieczorową porą

Mam nadzieję, że mieliście dobry weekend. 
Nasz taki był, w dodatku był długi..
We czwartek był Dzień Kobiet w RPA,
tak więc spóźnione życzenia ślę wszystkim Kobietom!!!


Z racji tego święta - czwartek, 09 sierpnia,
był dniem wolnym od pracy,
potem piątek czyli łącznie 4 dni wolnego.

Postanowiliśmy przeznaczyć ten czas na relaks :)
Spacery, przejażdżki rowerowe,
wygrzewanie się na słońcu ( piątek),
BRAAI :)
ale też zwiedzanie okolicy ( 150 km:))
i  spędzanie czasu w domu (deszczowa sobota). 

Poniżej  miks weekendowy:)

Trawa zaczyna się zielenić, pora rozpocząć sezon grillowy:)



 Rower w tle, żeby nie było :)


Cappuccino, odkrycie weekendu.
Zdradziłam latte :P 






Sierpień to bardzo wietrzny miesiąc.
Mieliśmy się okazję przekonać o tym osobiście:)
Poniżej "dowód rzeczowy", tak chwilami wyglądała droga - wietrzna- piaskowa:)


Życzę udanego tygodnia!!!



środa, 8 sierpnia 2012

Biltong

Biltong to bardzo popularna przekąska. 
mięsna!
Jest to odpowiednio przyprawione a następnie suszone mięso.
Biltong można znaleźć w każdym sklepie,
obok kasy, gdzie zazwyczaj urzędują słodycze:)


To swojego rodzaju "fast food" :)
 Baaardzo popularny.

Poniżej w formie plasterków, taka mi bardziej odpowiada!




Pewnego ranka ...

Pewnego ranka, podczas pobytu na południu kraju,
Mój Mąż postanowił wypić kawę na zewnątrz.
Widok za oknem bardzo Go zaskoczył.
Niecodzienne towarzystwo, przyznacie:)



 

wtorek, 7 sierpnia 2012

Ogród botaniczny

Zapraszam do Ogrodu Botanicznego w Stellenbosch.
Wiele niezwykłych roślin w jednym miejscu.
 
  Wszystko wydawało mi się warte uwiecznienia,
  w konsekwencji czego mam tyle pięknych zdjęć,
że trudno teraz się zdecydować, które Wam pokazać

... więc jest ich trochę:)

Nie mogę sobie wyobrazić jak ten ogród wygląda latem!!!


Te kwiaty są bardzo charakterystyczne, często spotykane w RPA.
Na zachodnim wybrzeżu widziałam też całe żółte..

Trochę jak Kalina . . . 
 
 

Poniżej jakiś dziwny stwór rosnący na drzewie.
 

Paprotki?
 
 

:)