poniedziałek, 29 czerwca 2015

Park Sztuki, Park Radziwiłłów i My

























Podczas tegorocznego pobytu w Polsce 99% czasu spędziliśmy na wschodzie. W rodzinnych stronach. U rodziców. W Wawie byliśmy tylko chwilę i czuję z tego powodu niedosyt. Dopiero ostatniego przed wylotem dnia udało nam się spotkać z kilkoma osobami. Odwiedzić koleżanki z dawnej pracy, wpaść na kawę do Uli, która spodziewa się drugiego dzidziusia, mamy Igi. Tak więc Ignacy mógł poznać koleżankę :) Oraz spędzić trochę czasu z bratem, również w stolicy. Wszystkie wspomniane spotkania były bardzo miłe, niestety nie na "wszystkich" starczyło czasu. Bardzo mi szkoda, ale też co się odwlecze.. następnym razem na pewno się uda!

Obydwoje pochodzimy z południowego Podlasia, o czym zresztą nie raz już wspominałam, takie właśnie nasze Podlasie tutaj Wam od czasu do czasu pokazuję. Od kilku osób słyszeliśmy juz wcześniej, że Park Radziwiłłów w Białej Podlaskiej przeszedł metamorfozę i że warto się tam wybrać. Tak też zrobiliśmy. Dodatkowo akurat wtedy miał miejsce Park Sztuki. Na terenie parku swoje prace prezentowali artyści z całej Polski. Można było podziwiać przeróżne formy od rzeźby do instalacji różnego rodzaju. Spacer bardzo miły a i sam park bardzo przypadł nam do gustu.






























































































































Dobrego tygodnia!!!


niedziela, 28 czerwca 2015

Tęsknić inaczej

Niepostrzeżenie minął już tydzień od naszego powrotu do Bloem, za chwilę będzie dwa! Różne myśli krążą po głowie. Część z nich potrzebuje czasu aby "osiąść", część pewnie uleci, bo nie będą istotne, część jednak pozostaje. Do części wracam często w myślach. O części rozmawiamy. Dajemy sobie czas na ułożenie ich w głowie i na wnioski, które przyjdą pewnie dopiero za chwilę. Jedną z myśli jest tęsknota. Po raz pierwszy odczuwam ją inaczej niż dotychczas. Pojawił się dziwny niedosyt po powrocie. I mimo, że tęskniłam za naszym domem w Bloem. Za naszym życiem tutaj, za swoim kątem; po raz pierwszy pojawiła się myśl, że może warto bywać w rodzinnych stronach częściej. Nie dla odwiedzania i spotykania się z ludźmi, nie przede wszystkim. Przede wszystkim aby dać przestrzeń do zacieśniania więzi.  Może zadziało się tak za sprawą syna ... Tak cudownie było oglądać bliskie mi osoby cieszące się z uśmiechów i obecności tego Małego Człowieka. Patrzeć jak miękną serca i nieopisana radość pojawia się na twarzach dziadków,  cioć i wujków ...  A może po prostu dlatego, że po raz pierwszy odczułam, że aby budować i rozwijać inną, bardziej dojrzałą relację np. z mamą, potrzeba przebywania razem. Częstszego niż raz na rok. Bycia razem tak po prostu. Internet jest super i wierzę, że byłoby to możliwe, ale do tego potrzeba "internetowo-aktywnych" rodziców, a moi tacy nie są. Tak więc rozmowy telefoniczne, skypowe czy komunikatory internetowe tutaj nie działają ... Dopiero kiedy minęła chwila naszego pobytu, pojawiła się przestrzeń na takie właśnie "po prostu bycie", więcej spokoju i w pewnym sensie energii na owe razem bycie.  

piątek, 26 czerwca 2015

JESIEŃ

























... chociaż właściwie u nas już zima i niewiele liści pozostało na drzewach to zapraszam was na spacer jesienny po naszej dzielnicy. Taką właśnie jesień zapamiętaliśmy. Tak było przed wyprawą do Polski.  Po kilku tygodniach jest dużo bardziej szaro i mroźnie. Ale póki co, napawam się jeszcze kolorami złota, czerwieni, żółtościami i zielenią z poniższych zdjęć. Fotograficznie piątkowo!













































































































































Dobrego weekendu Kochani!!!


czwartek, 25 czerwca 2015

MySmartKid - June 2015

Podoba mi się idea paczek tematycznych, zamawianych w ciemno, jednakże w określonym "temacie". Zazdrośnie chwilami zerkam na ogrom propozycji na polskim (ale pewnie nie tylko) rynku. Paczki dla kobiet w ciąży, dla bobasów, paczki z kosmetykami, produktami eko i nie-wiem-czym-tam-jeszcze. Uważam, że warto od czasu do czasu zrobić coś dla siebie, sprawić sobie przyjemność i jeśli dzięki tej paczce ma się to wydarzyć, warto! 



Postanowiłam zatem poszukać czegoś tutaj. Nie wpadło mi w oko nic dla mnie, jeszcze :) Padło na MySmarkKid box. Czyli paczkę dla Niego. Paczkę która ma zawierać coś dla bobasa, zabawki edukacyjne, coś dla mamy i ogólnie ma stanowić zestaw produktów odpowiednich dla wieku dziecka. Słyszałam dużo dobrego i widziałam też niektóre produkty z owej oferty. Spodobały mi się, chociaż bardzo brakujemy mi tu minimalizmu i prostoty, postanowiłam spróbować. Paczka czerwcowa, która dotarła do nas w tym tygodniu była pierwszą, która trafiła na Eddie de Beer i zaadresowana była na Ignacego !!!


























W paczce były zabawki i zabawki :) Jak na pierwszą, nie ma szału, ale dużo frajdy sprawiło nam (a właściwie mnie) odpakowywanie przesyłki. Wiecie, z tutejszą pocztą nie ma żartów, działają jak im się podoba więc gdy dostajemy coś kurierem jest wielkie WOW! :) Mówiąc o braku prostoty mam na myśli, że większość albo może i wszystkie zabawki i dziecięce akcesoria są przekolorowe. W sklepach nadmiar kolorów aż bije po oczach. trudno znaleźć coś mniej krzykliwego. Stonowanego. Wyciszonego. Tak więc "wieża" klocków plastikowa mnie do końca do mnie przemawia. Może Synowi bardziej przypadnie do gustu. Zobaczymy. Ptak z ogromnymi oczami się spodobał!



Cóż, czekamy sierpnia, wtedy kolejna paczka do nas zawita!Może będzie coś super ciekawego?



wtorek, 23 czerwca 2015

18 - 26/52 & 7 - 8 MIESIĘCY !!!



"a portrait of my child, once a week, every week in 2015"








































Dzisiaj nadrabiamy zaległości z ostatnich tygodni, stąd zdjęć dokumentujących naszego Młodego Człowieka więcej.  Taki właśnie jest nasz Ignacy; przeważnie wesoły, śmiejący się, ale też czasami zamyślony, poważny, zalotny, całuśny albo skupiony, uwielbiam go wtedy obserwować! W ogóle lubię go obserwować :) 

Dzisiaj Ignacy kończy 8 miesięcy!! Aż trudno uwierzyć, że jest z nami już tak długo :) Żartujemy, że po tej stronie brzucha jest już tyle samo miesięcy, ile był w nim! Nasz szkrab cudownie się rozwija, jest pogodnym chłopcem. Tak, coraz bardziej widzę w nim chłopca niż małe baby :) A oto co nowego zaobserwowaliśmy podczas ostatnich tygodni z Ignacym: 1) Przewracanie się z brzucha na plecy to już żaden wyczyn. chwila - moment i pozycja zmieniona! 2) Podobnie rzecz się ma z przemieszczaniem - do tej pory do tyłu, zgrabnie pełzając przemierza metry (łóżka, podłogi itp). 3) od dwóch dni zaczął nasz młodzieniec odkrywać uroki przemieszczania się do przodu!!! Wszystko wskazuje na to, że do porządnego raczkowania została chwila! 4) Siedzimy już fajnie, chociaż czasami się "gibiemy"na boki. 5) Niesamowite, jak wiele zmian obserwujemy z tygodnia na tydzień, jedną z nich jest wydawanie dźwięków coraz głośniejszych, krzyczących wręcz... łączenie sylab i wołanie "tatata", "dadada" i nawet czasem "mamama" :) poważne monologi! 6) Wielką zmianą i przygodą jest rozszerzanie diety, nowe smaki, konsystencje posiłków, ciekawe kolory, zapachy i smaki.. przygoda pasjonująca ... 7) W ostatnią niedzielę maja, podczas pobytu u Babci Marzenki pojawił się pierwszy ząbek a za nim drugi!! Huraaa! Stan na dzisiaj, 2 piękne ząbki, ostree i równiutkie!Są! 8) Ignacy jest bardzo towarzyskim chłopcem, uwielbia towarzystwo, zabawy i chichranie ... niestety czasami odbija się to a nocnym spaniu. Na drzemkach w ciągu dnia zresztą też! 9) Coraz większą frajdę sprawiają książeczki, które to z chęcią syn studiuje. 10) Podobnie sprawy się mają z zabawkami, coraz to nowymi, których po wizycie w Pl, nie brakuje! 11) A, co więcej, ulubiona pozycja do spania to nadal - na brzuchu!

p.s. dzięki ostatniemu skokowi wzrostowem ubrania nosimy na 80 cm i więcej, waga szacowana ... ponad 8 kg! "breast is best"proszę Państwa :)