środa, 26 października 2016

Trzy miesiące z naszym kochanym Franulkiem :)




Nasz Młodszy Synek skończył niedawno 3 miesiące!! Chyba głównie przez pobyt w Polsce - szybko minął mi ten czas. Mimo, że pierwsze tygodnie do najłatwiejszych nie należały, nagle okazuje się, że mam w domu "starszaka" :) Chłopiec nasz jest super wesołym, pogodnym i bardzo towarzyskim młodzieńcem! Dużo łaskawszym jeśli chodzi o obdarowywanie uśmiechem niż jego Starszy Brat na tym etapie. Pierwsze uśmiechy zaczęły się już około 4 tygodnia życia, chwilę później - rozkoszne gaworzenie, które uwielbiam!!! Mam poczucie, że teraz dopiero zacznie się real fun jak również czuję, że dopiero teraz nasza rodzina jest kompletna! Uwielbiałam naszą trójkę ale teraz to dopiero jest fajna ekipa ! 





Franciszku, uwielbiasz mleko mamy, swój wózek, który zastąpił nam (chwilowo) łóżeczko i ciągasz też smoka do snu ... Zdarzyło Ci się kilka super nocy, kiedy to przespałeś od 20 do 5!!! rano - ku uciesze i niedowierzaniu rodziców! Ale generalnie lubisz też nocne przytulasy i konkretną porcję mleka w środku nocy :) Czasami chcesz wtedy gadać z mamą, a ona wtedy przysypia i dialogu nie podłapuje, z premedytacją to czyni, warto dodać! Jesteś bardzo kochanym przez swoją rodzinę chłopcem a ta, która została w Polsce - bardzo już za Tobą tęskni... Uwielbiamy Cię Chłopczyku!



p.s. Twój tata lubi zwracać się do Ciebie "Francichu" lub "Franciszeczku" - tę ostatnią formę zastosował po raz pierwszy Twój wujek/dziadek Krzysiek i tak się tacie spodobała, że pozostała w uzyciu - mamie podpasował za to Franulek (Ciociu Magdo, miałaś tu swój udział)! 

xoxo

poniedziałek, 24 października 2016

Back in Bloem!




Jesteśmy w domu. Po ponad 5ciu tygodniach spędzonych na polskiej a głownie podlaskiej ziemi, wróciliśmy w ubiegły czwartek, po ponad dobowej podróży. Po wylądowaniu czekała nas jeszcze podróż autem z Johannesburga do Bloemfontein właśnie. Podróż, mimo, że była męcząca – oceniam jako lepszą niż poprzednio, czyli z RPA do Polski. Podobnie było mało snu, ale przynajmniej w drugim samolocie, tym dłuższym locie – obydwaj chłopcy zasnęli około 2-3 w nocy i spali do 8!! A tym samym i my mogliśmy zmrużyć oko na chwilę J Wyprawa do Polski dużo bardziej niż ta teraz nas umęczyła. Tym razem lądowanie w JHB było około 10 rano a nie o 6 jak poprzednio i takie rozwiązanie dużo bardziej mi odpowiada. Chłopcy mogli spać i nikt nie zapalał światła o nieludzkiej 4 nad ranem ani też nie serwował śniadania „w środku nocy”! Dużo łatwiej tak jest zacząć dzień, nawet po nocy w samolotach i na lotnisku.



Bloem powitało nas ogromnym gradobiciem! W życiu takiej ilości i ogromu gradu nie widziałam! Całe miasto żyło tym tematem, zwłaszcza, że grad dokonał niemało zniszczeń, dachy, auta, ogrody, nasza śliwa – trochę tego było!

Weekend natomiast minął nam pod hasłem urodzinowym, w niedzielę 23go października Ignacy skończył 2 lata!! Ale o tym w innym poście J Wciąż walczymy ze zmęczeniem i sennością, a chyba głównie ja ... mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się już dojść do siebie, wdrożyć się w rutynę rodzinną i zacząć działać, może coś namalować?


Dobrego poniedziałku!!! 

poniedziałek, 3 października 2016

Wyniki konkursu "TAM MIESZKAM"



Wybaczcie moi drodzy, że dopiero dzisiaj ogłaszam wyniki naszego konkursiku. Pobyt w Polsce mija nam bardzo intensywnie i do internetów jakoś mi nie po drodze, no, oprócz Instagramów :) Ale już przechodzimy do tematu. Losowania i potem zniszczenia karteczek z Waszymi imionami dokonał Ignacek! 


 Pierwsza osoba .... ^^^

 ... druga !!! ^^^



 Pełne skupienie :)













trzecia ...


Bardzo Wam Kochani dziękuję za wzięcie udziału w konkursie, zarówno tutaj jak i na fejsbuku. Osobom, które wygrały książeczki serdecznie gratuluję i poproszę o adresy do wysyłki!!! Z racji opóźnienia w ogłoszeniu wyników - postanowiłam dorzucić Wam do książek  co nieco mojej tym razem, produkcji :) 

Za książki dziękuję Wydawnictwu Marginesy :)