Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Powrót na Cape Agulhas po pięciu latach!!! Przylądek Igielny, niezmiennie mój ulubiony przylądek :)

Na przełomie 2012 i 2013 roku, czyli chwilę po naszym tutaj przyjeździe, wybraliśmy się na  najdłuższe jak dotąd wakacje. Przez pięć tygodni wojażowaliśmy i objechaliśmy sporą część wybrzeża Południowej Afryki. Niezapomniany czas, chociaż pod koniec chciało nam się już wracać do naszego domku, wtedy wciąż nowego i świeżego :) Wspominam go z sentymentem! Jednym z moich ulubionych miejsc wówczas zwiedzonych był Cape Agulhas, Przylądek Igielny, czyli najbardziej na południe wysunięty punkt Afryki. Tego dnia dojechaliśmy tam dosyć późno, zdążyliśmy jednak na romantyczny zachód słońca i kolację na skałach, tylko we dwoje. To, co utkwiło mi w pamięci to cudowna przestrzeń, szum fal rozbijających się o brzeg i skały. Spektakularne skały. Ich rozmiar, kolory, faktura - zrobiły nam mnie spore wrażenie. Niektóre były ostre jak igły, skąd też sam przylądek wziął swoją nazwę. To miejsce na zawsze pozostanie jednym z moich ulubionych, nie tylko w Afryce, ale też na całym świecie. Wyjątkowe było t…

Najnowsze posty

Słonie są git! Addo - park słoni w RPA i naszej wyprawy odsłona pierwsza!

Majówka, siódma rocznica ślubu, goście i garść myśli jesiennych.

18.04.2018

Bracia. 22.03.2018

Rodzinny weekend na farmie.