HELLO AUGUST!!!! CISZA NA BLOGU, AFRYKAŃSKIE UPAŁY W POLSCE CZYLI NASZA WIZYTA W POLANDII TRWA!


Cicho tu, ostatnie dwa tygodnie minęły pod znakiem zamieszania, wielu zmian i ogromu wydarzeń. Otóż o tym, że ruszam do Polski dowiedzieliśmy się dosłownie kilka dni przed wylotem. Wiza odebrana w poniedziałek, bilety zakupione we wtorek a wylot w piątek - przy czym dni przed wylotem bez internetu i możłiwości poinformowania Was o postepach w sprawie :) Tak więc nadrabiam!! Wszystko się udało, podróż męcząca, ale warto było! Polska przywitała nas iście afrykańskimi upałami. Rozpływałam się i czekałam na ochłodzenie (jakkolwiek paradoksalnie by to nie brzmiało), tak więc cieszy mnie ogromnie fakt, że dzisiaj jest już chłodniej. Zawitał do nas (na Podlasie) deszcz. Napawam się cudownym, wilgotnym, rześkim powietrzem. Poza tym powoli realizuję plany towarzyskie. Począwszy od wesela brata mego, które okazało się super okazją do spotkania rodziny, wspólnego spędzenia czasu i relaksu, po wypady na kawę i odwiedziny noclegowe z pogaduchami do białego rana :) 

Zachwycam się również okolica, znaną a jednocześnie nową, tak inną niż Afrykańskie stepy...
Synowi też chyba podobają się polskie, wschodnie okolice, coraz częściej daje o sobie znać, kuksańce są coraz silniejsze, niektóre odczuwalne nawet dla Przyszłego Taty :) Ekscytujące momenty..






















Uściski!!

xoxo

Komentarze