WYZWANIE BLOGOWE: Osoba, która mnie inspiruje

Dzisiaj drugi dzień wyzwania blogowego Uli. Dziękuję Wam serdecznie za tak miłe przyjęcie mojej interpretacji wczorajszego tematu! Bardzo miło mi było czytać i odpowiadać na wszelkie komentarze :) Temat na dzisiaj to osoba, która mnie inspiruje ... temat rzeka, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że inspiracje czają się za każdym rogiem, tym internetowym również. Przeróżne blogi, Pinterest (ooo, to jest bardzo niebezpieczne źródło inspiracji, bardzo mi tam łatwo stracić poczucie czasu :)), ostatnio Instagram ale też codzienność, otoczenie, piękno przyrody wokół. Nieustające źródło inspiracji... 

Gdy mowa jednak o osobie, wybrałam Naomi, blogerkę, autorkę bloga do którego zaglądam już od daaaaawna - Love Taza poprzednio Rockstar Diaries :) Inspiruje mnie jej pozytywne podejście do życia, jej rodzina - 2+2 a wkrótce 2+3, jej styl, jej codzienność, jej usposobienie i fakt, że jak zdarza się gorszy dzień to nie obawia się o tym napisać. Jednocześnie Naomi zaznacza, że blog to tylko część jej życia i nie pokazuje tam wszystkiego, chociaż mi się wydaje że i tak dzieli się sporą jego częścią.

Źródło: KLIK

























Podoba mi się też fakt, że Naomi otwarcie mówi o swojej wierze. O tym, jak ważna jest ona w jej życiu. Podobnie wypowiada się na temat małżeństwa. Jej podejście do obydwu kwestii jest mi bardzo bliskie.  Jest w tym prawdziwa, z jej życia płynie spokój, który wierzę, jest bardzo powiązany z wyznawanymi wartościami. 

fragmenty  z bloga

Can you share tips for keeping up a successful marriage? 



while i’m not seasoned enough or qualified to give out any advice on this, i do believe successful marriages take a lot of work, a lot of selflessness, and a lot of great communication. josh and i have our bad days like everyone else, but i believe the emphasis which our faith puts on family and marriage plays a big role in the success of ours. i think celebrating the little things you love about your spouse, rather than focusing on the things that annoy you, can go a long way.  {here is my most favorite talk on marriage.}

Is life really that perfect? 

i never said my life was perfect. it’s not. no one has a perfect life.  but i choose to look at what i am blessed with rather than what i do not have. i work hard to find the joy in my day-to-day. regardless, i have terrible days just like anyone. while i try to be honest about the entire picture, i like to keep this blog on the positive side.  please do not ever look at my blog (or anyone’s blog) and compare your life to it. a saying i love, “comparison is the thief of joy,”  has never rung truer than in the blogging world.  i can’t choose what you’ll take away from my blog, but i hope you’ll take away a message of finding the joy in what is around you, in your family and friends, and in your surroundings over anything else.


A ostatnio inspiruje mnie jej fryzura, zwłaszcza grzywka, chodzi mi po głowie zmiana, oj chodzi...  :)

A Wy? Znacie Tazę? Zaglądacie do niej?




Komentarze

  1. Ta kobieta (cała rodzina) jest genialna! Fantastyczny wybór!

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja czasem zerkam na jej bloga - warto!

    OdpowiedzUsuń
  3. zaintrygowałaś mnie... na pewno Ją odwiedzę :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  4. No prosze... ja tez uwielbiam blog Naomi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Comparsion is the thief of joy". JAkie prawdziwe! Zapisalam i bede o tym pamietac. :)

      Usuń
  5. Cudna babeczka z tej Naomi byłam na blogu śliczne zdjęcia, nie dziwie się że Cię inspiruje, grzywka też super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam! Ale dzięki Tobie mam zamiar uważnie się jej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz