Czasami, zawsze, nigdy.

  • Czasami bywam zmęczona drogą, którą wybrałam; byciem osobą pozytywną w życiu, w codzienności, Nienarzekającą i skupiającą się na pozytywach.  Bo "dzięki temu", rozmawiając z innymi, często bliskimi osobami, czuję się niewidzialna. Nie zaistnieję, bo sobie radzę, bo wszelkie moje wysiłki, moje zajęcia, moje małżeństwo, moje dzieci, wszystko gra w oczach innych, tak po prostu.
  • Czasami sprawia mi przykrość, kiedy inni, znowu bliscy, nie potrafią spojrzeć dalej niż na czubek swojego nosa a wszelkie zainteresowanie i poświęcaną uwagę traktują jak oczywistość.
  • Czasami chciałabym aby ktoś poustawiał swoje plany pode mnie. Aby zapytał mnie kiedy bardziej pasowałoby mi być w danym miejscu i ustalając swój grafik, w ułamku sekundy wziął mnie pod uwagę.
  • Chciałabym zawsze wśród bliskich i obcych czuć się sobą, w 100% bez etykiet i osądów, o które super łatwo, chyba wszędzie.
  • A co chyba najważniejsze, chciałabym aby kiedy powyższe sytuacje się zdarzają - nigdy się nimi nie przejmować i ani na chwilę nie dać im popsuć mi humory, sprawić przykrości  czy zaprzątnąć myśli. 


Komentarze

  1. mogę się tylko pod tym podpisać:)
    zwłaszcza pod kropką drugą i czwartą.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz