Garść piątkowych refleksji

Sporo ostatnio myślałam o tym, w jakim kierunku zmierza mój blog. Czy pisanie postów sprawia mi taką samą przyjemność jak kiedyś? Czy w związku ze zmianami w moim, naszym życiu kontynuować dotychczasową formę Agnesss in Africa? Czy to nie szkodzi, że chwilami jest tu cicho, nawet bardzo? Pojawiały się myśli, aby zostawić Agnesss, ale w bardziej oficjalnej formie a to, co osobiste zawrzeć gdzie indziej (nawet mam pomysł, gdzie dokładnie :) .. ale nie, przecież Agnesss in Africa to moje życie tutaj, codzienność i odświętność, więc jak może być za mało podróżnicza czy zbyt zwyczajna? Zwłaszcza, że uwielbiam tę moją zwyczajność!

Po namyśle stwierdzam, że warto tu zostać i tak zrobię. Od zawsze uważałam, że zmiany są w życiu potrzebne i tak jak zmienia się moja codzienność, tak też będzie zmieniał się ten blog! Wręcz chyba dziwne byłoby stać w miejscu, prawda? Może będzie mniej żyraf i innych egzotycznych zwierząt a więcej naszego everydaylife, które uwielbiam. Może mniej wojaży po dalekich oceanach ale za to więcej Eddie de Beer ... 
Nie znaczy to, że już nigdy nie będę podróżować. Wciąż jest wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć. Póki co dużą część mojego czasu wypełnia zajmowanie się życiem samym w sobie. Doświadczanie i pielęgnowanie przyjaźni. Czas spędzany z Mężem. Dobra lektura i po prostu bycie samej z sobą (no, już nie do końca samej). Wyciszanie się. To wszystko jest teraz moje...

Czuję również, że przyszedł czas na nieco bardziej osobistą formę pisania, ale nie zarzekam się, zobaczymy na ile wena i otwartość na to pozwoli :) Nie ukrywam, że od zawsze bardzo ceniłam sobie Wasze komentarze, maile, ciepłe słowa, chociaż zdarzały się też i takie "ale o tym to nie pisz.. bo po co?"; "potem ludzie będą pytać.." - absolutnie mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie! Jeśli macie pytania, chętnie zaspokoję Waszą ciekawość. Zapraszam do mnie, agnesss1984@gmail.com jest do Waszej dyspozycji :)

Z drugiej strony dostałam miłe maile i zapytania o konkretne tematy, typu lokalne kosmetyki, żywność i inne, o wszystkich pamiętam i postaram się ująć owe myśli w przyszłych postach! Tymczasem, jak wiecie, czekamy na potomka. Czas to dla nas wyjątkowy. Ten Mały Człowieczek już niesamowicie odmienił nasze życie, nie mogę doczekać się kolejnych zmian!! Trzymajcie kciuki za zbliżające tygodnie! Są duże szanse, że za kilka chwil blog wystąpi pod tytułem Agnesss in Africa ... with the little one!  hihi :)

Źródło: KLIK

Cudownego Weekendu Kochani!!!

 

Komentarze

  1. Nie ważne Agnieszko jak zmieni sie ten blog i jak często będziesz pisała, dla mnie odwiedzanie Cię tutaj to sama przyjemność. Czasem pisze się mniej, czasem więcej ale to nie ma znaczenia. Są takie blogi, że lubimy do nich wracać i już, Twój Agnesss in Africa jest dla mnie takim miejscem. Trzymam kciuki za Was i już się nie mogę doczekać aż pochwalisz się tutaj Waszym Szczęściem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszko, nie porzucaj bloga i pisz nadal dla nas :) Bardzo lubię do Ciebie zaglądać :) Serdeczne pozdrowienia z francuskiej prowincji :*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz