7 DAMME - we really love you :)




Taki mamy mały swój osobisty kawałek Afryki nieopodal domu a tak rzadko tam zaglądamy. Stosunkowo rzadko biorąc pod uwagę fakt, że od veldu dzieli nas dosłownie 5 minut spacerkiem. W ostatnim jednak czasie każdy, nawet najkrótszy spacer staje się dla mnie nie lada wyzwaniem, wspominane już na łamach bloga dolegliwości ciążowe skutecznie uniemożliwiają długie moje wędrówki, a szkoda! Tym niemniej w weekend udaliśmy się krótki spacer, który okazał się bardzo przyjemny a czas spędzony w plenerze relaksujący i odprężający. A i jesień tam piękna!!!



Tym razem wybraliśmy się bez nosidła, Ignacy dzielnie radzi sobie z pieszymi wędrówkami ale też bardzo lubi wędrować z tatą :) Ze względu na mnie - spacer odbył się najbardziej płaską z możliwych trasą! Warto zwrócić uwagę, że na zdjęciach coraz częściej widać domy a to wszystko dlatego, że w ostatnich miesiącach toczyło się tutaj wiele sporów dotyczących likwidacji/ zmniejszenia rezerwatu. Niestety deweloperzy wygrali i `7 Damme` zostało zmniejszone a na części dawnego rezerwatu już wybudowano domy. 




Cały czas doskonalimy nasze umiejętności w temacie "rodzinnych selfie" :)






Komentarze