Białe złoto - sól prosto z Afryki








Odwiedziliśmy ostatnio miejsce niedaleko Bloemfontein, gdzie za dawnych czasów wydobywano białe złoto a mianowicie sól. W wodach podskórnych Free State znajduje się sporo solanki, czyli nasyconego roztworu soli kuchennej. Do jej wypompowania na powierzchnię potrzeba jednak sporo energii. W wielu kopalniach soli uniknięto tego problemu schodząc pod ziemię i tam fizycznie odrąbując kawały soli ze znajdującego się tam depozytu mineralnego. Tutaj nie zdecydowano się na taki krok; w zamian wykorzystano energię wiatru. Ukształtowanie terenu sprzyjało; teren jest płaski a w okolicy nie występują lasy (ech, nawet na grzyby nie da się pójść...), wiec wiatr ma się gdzie rozpędzić. Dmucha wtedy w pióra wiatraków rozsianych po okolicy i wypompowuje na wierzch wodę. Dziś ma to ogromne znaczenie dla napajania bydła prażącego się w afrykańskim słońcu, a kiedyś właśnie było przydatne do pozyskiwania soli. Wypompowana solanka przetaczana była do płytkich ale dużych powierzchniowo basenów wykopanych specjalnie do tego celu. Woda miała odparować, pozostawiając sól w postaci kryształów. Teoretycznie można taką operację wykonać znacznie szybciej podgrzewając solankę za pomocą ognia – jak w Wieliczce gdzie sól z żup warzono - ale znów – byłoby to bardzo energochłonne. Dlatego ponownie Afrykanerzy postanowili wykorzystać odnawialna i darmowa energię słoneczną. Słońce podgrzewało ciecz powoli, podmuchy wiatru zabierały opary sponad basenu ułatwiając odparowanie kolejnych porcji wody (równowaga ciecz-para, pamiętacie z fizyki? Bardzo interesujące). Proces zajmował od kilku do kilkunastu dni, ale za to jakość kryształów była wysoka. Inna bowiem zasada z fizyki mówi wprost – im dłuższy czas krystalizacji tym lepsza jakość kryształu (dla związków trwałych, a takim niewątpliwie jest chlorek sodu czyli sól kuchenna). 








I tak społeczność mieszkająca w Soutpan* stała się bardzo zamożna. Kiedy sól pojawiająca się na naszych stolach przestała już być solą pozyskiwaną metodami tradycyjnymi, pociągnęło to za sobą spadek jej ceny. Społeczność w Soutpan mocno podupadła. Dziś można się przejść uliczkami miasta które wygląda jak z jankeskiego westernu – dwie ulice na krzyż, w ‘centrum’ bank, knajpa i sklep a wszystko to cały czas zabudowa drewniana. Sól w Soutpan jest otrzymywana metodami tradycyjnymi do dziś. W smaku jest nieco gorzkawa; wskazuje to na wysoką zawartość magnezu, który jest bardzo ważnym mikroelementem wspomagającym gospodarkę mineralną organizmu. Wysoka zawartość innych jonów ma znaczenie tonizujące oraz jest przyczyną turkusowego koloru basenu solanki przedstawionego na zdjęciu. Współcześnie sól ta głownie traktowana jest jako ciekawostka, sprzedawana w sklepach wegetarianom i innym hipsterom.

























* soutpan po polsku znaczy dosłownie "słona miska, niecka"

Komentarze

  1. świetny blog! niedawno go odkryłam i zamierzam odwiedzać go co raz częściej :)
    Zapraszam też do mnie :
    http://moskwasworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze cudne zdjęcia. Zachwycają mnie takie nieznane dla mnie widoczki. Ciekawie wyglądają te stożki soli. Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty