IGNACY I PRZYJACIELE: Przyjęcie urodzinowe Diana :)


Witam Was w nowym tygodniu! U nas zima trwa. Temperatury minusowe w nocy rządzą w najlepsze, ale my się im nie dajemy i staramy się skupiać na tych słonecznych momentach. Pozytywnych. Do takich niewątpliwie należało przyjęcie urodzinowego Diana, na którym byliśmy już chwilę temu, bo 2 tygodnie. Przez nasze przeziębienia i inne zawirowania nie miałam jeszcze okazji pokazać Wam jak teraz wyglądają nasze, hihi, imprezki :) A przynajmniej te pierwszourodzinowe :) Motywem przewodnim przyjęcia były kurczaczki, w nawiązaniu do afrykanerskiego przysłowia mówiącego o tym jak pisklę zmienia się w kurczaka, trochę "nie brzmi" to po polsku :) No więc były kurczaczki, wszędzie, na torcie, muffinkach, prezencikach i balonach :)

 Bo na każdego małego gościa czekał właśnie prezencik :) Iggi dostał kurczaczka napoleona ;)



 " Ignacy,
    Dziękuję, że świętujesz ze mną moje pierwsze urodziny,
    Dian"





Były zabawy wewnątrz i na świeżym powietrzu :)








No i nasz jubilat! Dian w środku :) Same blondyny te lokalne chłopaki, te afrykanerskie oczywiście :)




























Dobrego tygodnia Kochani!!


Komentarze

Prześlij komentarz