czwartek, 31 grudnia 2015

DOBREGO 2016 ROKU KOCHANI!!!














Radości, pokoju, szczęścia, posiadania marzeń  i ich spełniania, 
pasji i czasu na hobby, odrobiny nudy i wielu dobrych wrażeń. 
Tego i po tysiąckroć więcej życzę Wam 
na ten nadchodzący 2016 rok!!!

Tak czuję, że to będzie super rok!!!

Uściski 
Agnesss

piątek, 25 grudnia 2015

"Co nas nie zabije" David Lagercrantz


Źródło: KLIK
Nie ma wakacji bez odpowiedniej lektury! Kilka sezonów temu w ciągu tygodnia pochłonęłam trylogię Millenium Stiega Larssona, w tym roku postanowiłam przeczytać kontynuację losów Lisbeth i Mikaela, autorstwa Davida Lagercrantza  i wiecie co? Podobało mi się. Może przysłużył się tu polski tłumacz, ale jak dla mnie czwarta część serii stylem nie odbiegała od poprzednich. Nie wiem co prawda, czy Larsson zaczął opisaną historię, czy całość od A do Z powstała wg pomysłu... – mnie wciągnęło i tak jak przystało na wakacyjne czytadło – „połknęłam” książkę w 3 dni! Polecam. Fajna historia. Miło mi było przenieść się w szwedzki świat na kilka chwil, znowu i przez te kilka dni pobyć częscią owej listopadowej historii.. ze śniegiem, zawieruchą no i tajemnicą w tle.

środa, 23 grudnia 2015

Spacer, mini piknik i spotkanie z żółwiem.




Ponieważ nie samą plażą człowiek żyje, szukamy też innych atrakcji. Jedną z nich są spacery. Eksplorujemy okolicę. Lokalne uliczki (mimo, że jak wiecie RPA to nie kraj spacerowy, w Aston jest na tyle spokojnie i „kurortowo”, że spacery po miasteczku są możliwe i do tego są też przyjemne). Jednego poranka wybraliśmy się na spacer do okolicznego mini parku. Miejsce nieco zaniedbane i ścieżki spacerowe były okrutnie zarośnięte, tak więc przespacerowaliśmy się główną drogą, poodglądaliśmy roślinność, zjedliśmy drugie śniadanie i wróciliśmy. Podczas postoju spotkaliśmy żółwia. Było to pierwsze Ignacego spotkanie z panem żółwiem, który przyznaję, jak na żółwia był bardzo szybki! Nam udało się jednak zamieć z nim kilka słów i spędzić chwilę. Ignac zafascynowany żywym stworzeniem, które okazało się nie być tylko „kamieniem”. Poniżej fotorelacja.




Nosidło spisuje się fajowo, chociaż chwilami nasz kawaler mocno protestuje- chcąc eksplorować okolicę po swojemu, na czworaka :)





Ignacy bardzo długo nie chciał słyszeć o butli, teraz, od niedawna zdecydował, że  jednak przy tych upałach picie z flaszki nie jest takie złe :)






























































Uwielbiam taką poważną, skupioną minę młodego człowieka!


Dobrego dnia Kochani!


wtorek, 22 grudnia 2015

Świąt Wesołych Moi Drodzy !!!


Źródło: KLIK

Kochani, życzę Wam aby te nadchodzące Święta Bożego Narodzenia 
były dla Was i dla Waszych bliskich okazją to pobycia razem i poznania się odrobinę bliżej. 
Do chwil spokoju, radosnych chwil i refleksji ale też szaleństw na śniegu lub wylegiwania na plaży.
Serdeczności!!!

Aga & Jasiek & Ignacy 


poniedziałek, 21 grudnia 2015

Morskie opowieści :)



Witam Was w iście wakacyjnym nastroju. Myślę, że nieco ponad tydzień od wyjazdu  z Bloem to dobry moment na pierwszy urlopowo-plażowy wpis! Tak więc urzędujemy sobie w Aston Bay, małej nadmorskiej miejscowości obok Jeffreys Bay. Byliśmy tu już kilkukrotnie, ale teraz, z racji , że jesteśmy z naszym Ignackiem, wyjazd jest inny niż wszystkie dotychczasowe. Plażujemy zazwyczaj albo rano albo późniejszym popołudniem. Wyjazdy do Jbay albo przejażdżki po okolicy planujemy również pod kątem drzemki, która ostatnio odbywa się w okolicach południa. Odpowiada nam to. Zarówno nasz czas razem  tutaj jak i samo miejsce nabrało nowego wymiaru. Odkrywamy okolicę na nowo. Często pod kątem możliwości wózkowych lub nosidłowych :) Relaks trwa!






 Zabawom na plaży nie ma końca. Ignacy okazał się miłośnikiem błotnych kąpieli :)

Zabaw z Tatą ...

 Plusków wszelakich ...




Nawet błoto na oczach mu nie straszne!!

:) :) :)


piątek, 11 grudnia 2015

No to w drogę!

Ruszamy. Na wakacje. Już dzisiaj. Hurrraaa!!! Radość ogromna ale też i nieco zamieszania porannego. A to, czy aby wszystko spakowane? Wszystko co potrzebne i absolutnie niezbędne? Bez czego nie uda się obyć wakacyjnie? ... się okaże! Do następnego razu Kochani, odezwę się do Was już z plaży... 





środa, 9 grudnia 2015

48 - 50/52 & 13 MIESIĘCY !!!


"a portrait of my child, once a week, every week in 2015"




























Zacznę od tego, że po prostu uwielbiam tą piękną, często brudną, buźkę a na rzęsy napatrzeć się nie mogę! Do tego dodam, że nie mam pojęcia jak to się dzieje, że te tygodnie tak mi uciekają. Co chwilę łapię się na tym, że "ups, znowu nie było foto-odsłony na blogu". I tak też minęły kolejne 3 tygodnie, zaraz rok nam się skończy! A wraz z końcem 2015 roku, świętować będziemy cały okrągły rok spędzony we troje, z naszym Ignackiem!!! Cudowny był ten rok pod tym kątem!!!

Tymczasem mamy 13 miesięcy skończone. Ostatnie dni upłynęły nam na płaczu. Dużo płaczu tu mieliśmy, gdyż Synek cierpiał na stan zapalny jamy ustnej. Podobno ( o czym dowiedziałam się po dłuuuższej chwili) panuje tu jakiś wirus, który odpowiedzialny jest za przypadłość nazywaną hand-foot-mouth disease. Brr... nie lubimy!!! na szczęście u nas obeszło się "tylko" na problemach w buzi. I miejmy nadzieję, że tak już zostanie!  Wczoraj i dzisiaj chłopczyk już w lepszej formie a co za tym idzie - w lepszym, zdecydowanie, humorze !! Bardzo nas wszystkich cieszy ten fakt. 

Dobrej środy!!!



wtorek, 8 grudnia 2015

Aktualności ogrodowe. lato.


Dzisiaj zapraszam Was do naszego ogrodu. Ogrodu, który cierpi nieco z braku wystarczającej ilości wody ( o ograniczeniach wodnych pisałam TU), ale i tak na prawdę nieźle się trzyma. W ubiegłym tygodniu 2 dni  momenty były deszczowe i od razu można było poczuć różnicę! Natychmiast zieleń powróciła do nas :) Chociaż na chwilkę.. Zapraszam!








































Dobrego wtorku!!!


piątek, 4 grudnia 2015

RODZINNA WYPRAWA NA NAVAL HILL !!!












Kilka dni temu wybraliśmy się na Naval Hill, wzgórze znajdujące się niemalże w centrum miasta. Kiedyś można było tam w odosobnieniu poprzebywać, pospacerować i praktycznie na 100% spotkać lokalne żyrafy i inne zwierzęta. Od jakiegoś czasu jednak wzgórze stało się dużo częściej uczęszczane, odbywają się tam biegi ( co sobotę rano), remontowana jest część widokowa no i pomnik Nelsona Mandeli przyciąga wiele osób. Około rok temu otworzono też planetarium na terenie Naval Hill. To wszystko sprawiło, że zwierzęta się chowają a i o spokój tam dużo trudniej. Nam się jednak podobało, zwłaszcza, że do eksplorowania wybraliśmy miejsca mniej uczęszczane przez lokalsów ... chociaż i do Mandeli zajrzeliśmy :)












Drzewo pieprzowe, aktualnie kwitnące, pięknie pachnące.






Uwielbiam tutejsze niebo ...








African Baby Carrier rocks!! Od dawna podobały mi się takie plecakowe nosidła, myśli me krążyły wokół Ergo Baby, ale cena i brak dostępności tego produktu w RPA, skutecznie mnie zniechęciły. Znalazłam lokalną firmę, spróbowaliśmy, i póki co, bardzo naszej trójce się podoba :) Co widać na załączonych obrazkach !!!



Nelson M i Ignacy L.