Anna Ficner - Ogonowska czyli ... o co tyle szumu?

Żródło: KLIK




















Jestem zawiedziona. Niestety. Kompletnie nie rozumiem skąd tyle zachwytów, z jakiego powodu wszyscy się rozpływają nad książkami pani Ogonowskiej. Nie znalazłam ani jednego bloga, recenzji, artykułu z niepochlebną albo chociaż neutralną opinią na temat powyższych tytułów, czego zupełnie nie rozumiem, ... ale do rzeczy.

Komplet trzech książek dostałam jako prezent urodzinowy, wraz z podarunkiem słyszałam różne opinie, głosy były podzielone, ale dominowały te na tak. Zachęcona pozytywnymi komentarzami zabrałam książki na wakacje z zamiarem zaczytywania się w lekkiej, przyjemnej, szybkiej lekturze, idealnej na plażę lub leniwe popołudnie. Niestety spotkałam się z okrutnie wolną akcją, ciągnącą się w nieskończoność i w ogóle nie wciągającą historią. Ale ponieważ nie lubię odkładać niedokończonych tytułów, zdecydowałam, że spróbuję doczytać Alibi na szczęście ... Pierwszy tom uważam za najsłabszy, główna bohaterka jest typem osoby, z którą raczej nie nadawałybyśmy na tych samych falach, niezdecydowana do granic, bez werwy, raczej widząca wszystko w szarościach żeby nie powiedzieć w czarnych barwach ... Nie przekonała mnie do siebie. Druga część była lepsza, zwłaszcza druga połowa, kiedy to (w końcu) pojawiły się inne niż ten główny, wątki. Trzeci tom oceniam jako najciekawszy ze wszystkich trzech. Wiem, że niedawno wydana została czwarta, świąteczna część, ale chyba sobie odpuszczę, chichi :)

Inna kwestia, która bardzo mnie raziła to język. Bardzo niski poziom językowy, zbyt potoczny, rażąco wręcz pospolity. Szkoda.

Jako plus dodam, że miło było czytać coś, co wcześniej czytały moje koleżanki z byłej pracy. Kiedyś miałyśmy zwyczaj czytania książek "taśmowo" i potem dzielenia się wrażeniami :) Tak więc po lekturze z miłą chęcią wymieniłam się opinią z dziewczynami :) 



Komentarze

  1. Mam tylko jedną książkę tej autorki ( 2 cz.) i niestety utknęłam w połowie,....a tu czytam, że pod koniec rozkręca się :) może kiedyś z braku ciekawszej lektury uda mi się ją dokończyć. Też zastanawiałam się co ludzie w tym widzą...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. może, że się rozkręca to zbyt dużo powiedziane, ale zdecydowanie jest lepiej niż na początku! Czekam na Twoją opinię po lekturze :)

      Pozdrawiam!!!

      Usuń

Prześlij komentarz