Domowy hummus made by Agnesss




Będąc w ciąży zasmakowałam w hummusie. Była to jedna z nielicznych moich zachcianek, która została do dzisiaj! Lubimy rodzinnie smakować różne, dostępne w sklepach, gotowe produkty, ale od dawna chodziło mi już po głowie, aby spróbować zrobić swój! I teraz właśnie nadszedł ten moment!

Inspirowałam się trzema przepisami, wszystkie z pięknmi zdjęciami, bardzo zachęcające, polecam: Kwestia Smaku, Jadłonomia i Love Taza. Do Kwestii Smaku i Tazy zaglądam regularnie, Jadłonomię natomiast odkryłam niedawno i już wiem, że wypróbuję niejeden przepis :) W przypadku mojego hummusu najbliżej byłam jednak Tazy.

Oto i przepis, z którego korzystałam:

  • 1 szklanka cieciorki
  • 1/2 szklanki Tahini
  • 1 łyżeczka do herbaty sody oczyszczonej ( ja dodałam nieco więcej :P)
  • 3 ząbki czosnku
  • 70-80 ml wody ( najlepiej tej samej, w której moczymy cieciorkę)
  • 3 łyżki soku z cytryny ( u mnie więcej nieco)
  • sól do smaku



Cieciorkę namoczyłam i zostawiłam na noc (2 razy więcej wody niż cieciorki).  Zapomniałam jednak o sodzie, którą dodałam dopiero rano ( łyżeczkę do herbaty) a drugą porcję (taką samą ilość) dopiero do gotowania. Rano odsączamy cieciorkę i gotujemy :) Gotowanie zajęło około 40 minut, ważne, aby cieciorka była miękka, podobno niedogotowana równa się niedobremu hummusowi... Potem odcedzamy, studzimy i wrzucamy do robota kuchennego lub blendera razem z tahini, czosnkiem, sokiem z cytryny i solą. Dodając co jakiś czas wodę (ja użyłam wody, w której moczyła się cieciorka). Wszelkie przepisy polecają, aby gotowy produkt doprawiać sobie wg smaku, oliwą, słodką papryką, pietruszką, pieprzem albo czym tam zechcecie, ja jednak przy miksowaniu dodałam trochę pieprzu, papryki i kminku :)

 ^^^ na powyższym zdjęciu widać jeszcze kawałeczki cieciorki, miksujemy jednak dotąd aż masa będzie zupełnie gładka :) Wody dodajemy wg uznania, jeśli lubimy bardzo rzadkie smarowidło, potrzeba będzie jej więcej, ja jednak lubię nieco gęstszy, taki jak na zdjęciach :)



Polecam, jeśli posiadacie, użyć robota kuchennego, ja nie posiadam więc wszystko blenderowałam, oj ciężko było chwilami :) Zwłaszcza na początku, potem z odrobiną wody jest łatwiej :) 

























 Smacznego!


























A Wy robiliście swój hummus? Macie jakieś sekretne przyprawy, które dodajecie??
Chętnie poznam kilka trików :)

Dobrego tygodnia!!!


Komentarze