Czytam, słucham, oglądam 2016/01

Już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie aby tu, na blogu, zebrać kilka sznurków z artykułami, które ostatnio mnie zainteresowały, albo z odnośnikami do filmów i seriali na które w ostatnim czasie poświęciliśmy czas i oglądaliśmy razem z mężem (albo i oddzielnie) , albo może i nieco muzyki, albo ... zobaczymy co tam jeszcze wyjdzie w praniu :) To co? zaczynamy?

Zaczynamy! I  to od świata serialowego, a co :) Z  racji, że seriale są okrutnym złodziejem czasu, dotychczas staraliśmy się jakoś okiełznywać ten rodzaj rozrywki, nadawać serialom i ich oglądaniu jakieś ramy, aby nie zjadały nam wszystkich wieczorów pod rząd przez tygodnie. Potem, już tu na obczyźnie, zaczęliśmy wracać i sięgać do polskich produkcji, np. "Prawo Agaty" oglądaliśmy aby popatrzeć sobie na Warszawę, fajne zdjęcia, ciekawe stylizacje, lokalną modę  - w skrócie odpowiadała nam tu estetyka. Ale ostatnio, przyznaję, zachęcających polskich propozycji jest sporo! Tak więc najpierw bardzo nas wciągnął psychoterapeuta Andrzej i "Bez tajemnic", potem był "Pakt" z Dorocińskim a ostatnio (wczoraj) zakończyliśmy "Prokuratora". I wiecie co? Wszystkie powyżej wymienione pozycje podobały się nam/ mnie! Można sobie każdy serial  krytykować, ale ja uważam, że jest nieźle na rodzimym serialowym rynku!

Zachęcona przez jedną z moich ulubionych blogerek, Julię, obejrzałam sobie też "Poldarka". Tu już nieco inny klimat, porównałabym go nieco do "Downton Abbey", wciągnęłam się, popłakałam trochę i teraz co? Muszę czekać kilka miesięcy na kolejny sezon, pewnie do europejskiej jesieni ...  ech ... 

Razem ze styczniową paczką doleciało do mnie grudniowe wydanie "Twojego stylu", magazynu, który lubię czytać, chociaż z wiadomych względów czynię to bardzo nieregularnie.Dziwię się jedynie, że nie jest on dostępny w wersji na tablety, smartfony i inne wynalazki, strona też nie oddaje wiernie zawartości samej gazety, a szkoda! Artykuł, z grudniowego  wydania, który wyjątkowo zapadł mi w pamięci dotyczył wybaczania, tytuł to "Cud wybaczania". Kilka stron ciekawych myśli o tym, jak działają nasze relacje z rodzicami, rodzinami. Że nawet jeśli zrywamy (czesto na wiele lat) kontakty z bliskimi to nie zapominamy o nich, miłość nie znika.  Jeśli mamy trudne wspomnienia z dzieciństwa, które nas męczą i nie  pozwalają żyć pełnią życia - warto zaakceptować fakt, że rodzice Cię kochają i kochali i idź naprzód! Tak radzi światowej sławy terapeuta Kurt Ludewig. Ciekawa myśl moim zdaniem ... Natknął się ktoś z Was może na ten artykuł??

W kwestii muzyki, hmm... tutaj moja kreatywność, poozostawia ( w moim odczuciu nieco do życzenia), skupiłam się ostatnio na poszukiwaniu spokoju wewnętrznego i przewertowałam you tuba pod kątem relaksacyjnej muzyki ciążowej. Bardzo wierzę, że to jaki pod kątem emocjonalnym i nie tylko - przebieg ma ciąża, ma ogromny wpływ na dziecko po przyjściu na świat. W ciąży z Ignacym miałam swoje ulubione płyty, których słuchałam w kółko, teraz jednak potrzebowałam czegoś nowego ( no bo ile można ...) Póki co TA propozycja najbardziej przypadła mi do gustu :) A Wy macie jakieś swoje składanki, albumy, piosenki, które polecacie??

I'd love to hear :)


Komentarze