GARŚĆ INSPIRACJI: koce, kocyki, kocunie & dobrego weekendu!!! :)

Z każdym tygodniem tego stanu oczekiwania, wkręcam się - na nowo- w tematy dziecięce i w świat bobasowych akcesoriów :) Od początku mojej macierzyńskiej przygody ( albo i jeszcze wcześniej) miałam lekkiego hopla na punkcie kocyków więc możecie sobie wyobrazić, że nasz synek miał ich sporo :) Pieknych otulaczy, kocyków różnej grubości. Zwłaszcza pierwsze z Ignacym miesiące upłynęły pod hasłem "baby blankets" :) Taka moja słabostka :) A że nasz kawaler zajęty jest teraz bardziej bieganiem a nie przytulaniem się do najbardziej nawet przytulaśnych kocy - już się cieszę na baby nr 2 i fakt, że ten etap rozpoczniemy na nowo! A że czekamy na "winter baby", będzie pole do popisu!  Nie przeszkadza mi nawet zbytnio fakt, że nie znamy (jeszcze) płci. Uwielbiam szarości, beże i stonowane kolory, często unisex :) Zresztą zobaczcie sami co mi po głowie chodzi!!! Dobra wiadomość jest też taka, że pewne bliskie mi osoby z mocą w rękach zapowiedziały już, że z chęcią co nieco dla nas wydziergają! Mam też ambitny plan sama jakiś kocyk zrobić na drutach, trzymajcie kciuki za ten plan!!!



Oczywiście inspiracji jest o wiele więcej, jeśli ktoś poszukuje czegoś stricte - pink or blue - nie ma problemu,wybór jest ogromny!!! Ja jednak jestem w klimacie nieco bardziej stonowanym (chwilowo) :) Co więcej, niektóre z powyższych inspiracji mogą służyć dzieciom starszym jak również i dorosłym, sama chętnie ucięłabym sobie drzemkę pod niejednym z nich :)

p.s. wszystkie zdjęcia pochodzą z moich tablic na Pintereście :)

p.s.2. Oczywiście nadal bliskie memu sercu są klimaty boho i wszelkie mocne kolorystyczne połączenia, takie jak na kolażu nr 1. Mając stonowaną bazę, zawsze można pokombinować z wystrzałowymi akcentami :)

No i piątkowo życzę Wam dobrego weekendu!!!

Komentarze