Jesienny veld czyli nasze prywatne afrykańskie stepy, krok od domu :)


Mamy tak cudowną namiastkę afrykańskich stepów tuż za domem a tak rzadko tam bywamy, zdecydowanie za rzadko! Długie i gorące lato nie sprzyja, ale za to teraz - jesiennie - pora jest idealna! Wybraliśmy się tam zatem ostatnio i piękno kolorów, zachód słońca i spokój po raz kolejny nas zachwycił :) To tam też częściowo mieliśmy naszą brzuszkową sesję kiedy oczekiwaliśmy na Ignaca! Sentyment do miejsca i scenerii pozostanie na zawsze :)

































Dobrego dnia!


Komentarze

  1. Piękne zdjecia, a z pozostałych wpisów od kilku miesiecy czerpię wiedzę na temat RPA, wczoraj wróciłam z wakacji które miedzy innymi spędziłam w Bloemfontein i odkrywałam przez dwa tygodnie Część tego o czym tak ciekawie piszesz. A odkrywanie Twojego bloga rozpoczęłam przypadkowo podczas poszukiwań przepisu na milk tart :) Pozdrawiam serdecznie i czekam ba kolejne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz