3 kontynenty w 3 dni

Poleciał na podbój Turcji. Afryka, Europa i Azja - w zasięgu ręki podczas jednej wyprawy. Podczas tego wyjazdu bardzo ważna konferencja, cały chemiczny świat w jednym miejscu ale też możliwość spotkania dawno niewidzianych znajomych no i zażycie nieco lata... Cieszę się razem z Nim, chciałabym aby ten pobyt był jak najbardziej udany, ale też  najzwyczajniej tęsknię, already, tęsknimy we dwoje, ja i ten Mały On :) Dzięki takim okolicznościom, rozłąkom - uświadamiam sobie jak bardzo jest mi dobrze jak jesteśmy razem. Jak wszystko idealnie gra i jak nie ma rzeczy niemożliwych. Po tysiąckroć upewniam się, że weekendowe, osobne małżeństwo nie jest dla mnie. Zdecydowanie! Kiedyś ktoś powiedział mi, że się od siebie uzależniliśmy. Na początku mnie to dotknęło, gdyż w ustach tej osoby brzmiało jak zarzut, ale jeśli głęboka więź i potrzeba swojej obecności jest uzależnieniem to ja nie mam nic przeciwko temu. Dopóki w relacji jest miejsce na przestrzeń osobną, osobistą, jestem zdecydowanie za ... nieważne kto jak nas postrzega :) A u nas jest miejsce na wszystko co potrzebne.

Źródło: KLIK

































Takim nieco nostalgicznym akcentem życzę Wam cudownego weekendu Kochani :)




Komentarze