WILD KOS FEES 2014!

Dzisiejszy post zdecydowanie nie jest w klimacie wegetariańskim tak więc wybaczcie Drodzy Niejedzący mięsiwa :) Otóż w weekend wybraliśmy się na festiwal afrykańskiej dziczyzny i wina, "dzikiego jedzenia" w dosłownym tłumaczeniu. No i przyznaję, dań mięsnych różnego rodzaju nie brakowało. Steki, kiełbaski, "kotlety" wszelkiej maści. Ale również pizza z dziczyzną, chińszczyzna z antylopą w roli głównej, ciastka i inne przeróżne mięsne przysmaki. Można było spróbować min. krokodyla, węża i ponad 20 gatunków antylop. Dla miłośników nieco bardziej ekstremalnych wrażeń - również dania zawierające mózg i oczy (brr!!) - podobno przysmak, wierzę na słowo :) 

Impreza masowa, nie będę upierać się aby ruszyć za rok, ale fajne przeżycie i mile spędzone popołudnie. Obok każdego mięsnego stanowiska - znajdowało się stanowisko winne, tak więc Mąż mógł próbować i degustować podwójnie :)

Pieczone pierogi ze springbokiem i wiele innych, dziwnych dań. Nie wszystkie zachwycały. Czasami smak był, jak dla mnie, zbyt mocny, żelazny. Zdecydowanym faworytem okazały się kiełbaski curry z antylopy, której rodzaju nie pamiętam. Jasiek trzyma i smakuje "coś" z węża ...














































Afval - tak właśnie nazywa się wspomniana potrawa, gdzie gotuje się mózgi, oczy i inne okropne elementy. Ogólnie nie raz już wspominałam, że Afrykanerzy jedzą ogromne ilości mięsa i to przeważnie czerwonego (kurczak zaliczany jest do kuchni wegetariańskiej). 3 razy dziennie - 7 dni w tygodniu i jest ok! Mięcha nigdy za dużo! Ja wymiękłabym przy takim trybie odżywiania bardzo szybko, na szczęście istnieją warzywka :)

Biesiada a'la festynowa, ale przynajmniej jest okazja aby pobalować :)

Afrykanerskim dzieciom NIGDY nie jest zimno! Lato, zima, biegają na boso!

























Wraz z zachodem słońca robi się barrrrdzo zimno i temperatura spada do kilku stopni, wtedy ogniska są jak znalazł!

Nigdzie nie spotkałam takiej ilości białych aut!































Uwielbiam GO!

 Pozdrowienia od rodziny Lewtaków!!!!

Dobrego tygodnia!!!

xoxo

Komentarze

  1. To coś dla mnie, mięsiwo moze bardziej dla mojego T, ale ja sama nie pożałowałabym sobie spróbować małe co nieco ;) Winko też :)))
    Dobrego dnia Aguś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto eksperymentować i próbować nowych rzeczy!
      Polecam spróbować krokodyla jeśli będziesz miała okazję :)

      Uściski!!

      Usuń

Prześlij komentarz