Ogrodowe harce moich panów :)

O tym, że z Męża Mego miłośnik spraw ogrodowych wspominałam już kiedyś, kiedy to mówiłam Wam o naszych ogórkowych, lutowych zbiorach. Tak, tak! mamy tu swój mały ogródek warzywny, gdzie to rosną sobie pomidorki, ogórki i inne smakołyki. Jest tez szpinak, ogromne jego ilości, problem w tym, że ja za szpinakiem nie przepadam, delikatnie mówiąc :) Kiedy przyszła pora na podwiązywanie pomidorów, Panowie wyruszyli do ogrodu. Ignac, zdaje się, nie podziela pasji Taty, przynajmniej póki co:) Tak więc bez krzyków się nie obyło. A oto i nasze zieloności..

Zapraszam :)




































































Komentarze