Indian cuisine - debut

Jakiś czas temu wybraliśmy się do indyjskiej knajpy, był to nasz debiut w "tej branży".
Ciekawe doświadczenie.
Mąż zamówił pikantną potrawę, której nazwy nie przytoczę, ja natomiast wybrałam opcję słodką, orzechowo - miodową:) również "no-name".
Mąż - bezmięsnie, ja - wręcz przeciwnie :)

Hmm..

pychota!


 A jakie są Wasze doświadczenia
z taką kuchnią?
Forma podania
również osobliwa :)
 Wino - południowoafrykańskie oczywiście :)

 A po jedzeniu - suszony kminek - na dobre trawienie :)





Komentarze

  1. Bardzo lubię hinduskie potrawy. Spędziłam w Indiach 1,5 miesiąca, więc miałam okazje skosztować tych ostrych, a nawet bardzo ostrych przypraw wiele.Moje ulubiona potrawa to Masala Dosa. Uwielbiam :)

    W Europie ciężko natrafic na typowe hinduskie jedzienie, w Wiedniu znalazłam tylko jedno takie mijece gdzie klimat, zapachy i smak bardzo zbliżony jest do Indii. Do tego płaci się co łaska :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię hinduskie potrawy. Spędziłam w Indiach 1,5 miesiąca, więc miałam okazje skosztować tych ostrych, a nawet bardzo ostrych przypraw wiele.Moje ulubiona potrawa to Masala Dosa. Uwielbiam :)

    W Europie ciężko natrafic na typowe hinduskie jedzienie, w Wiedniu znalazłam tylko jedno takie mijece gdzie klimat, zapachy i smak bardzo zbliżony jest do Indii. Do tego płaci się co łaska :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz