WYPALANIE TRAW

Nie zdarzyło mi się do tej pory pisać o książce, której nie skończyłam jeszcze czytać. Zazwyczaj do ukończenia lektury odczucia mogą się zmienić pięć razy, nie tym razem. Mowa o Wypalaniu traw* Wojciecha Jagielskiego.

Źródło: Internet
Jeśli jesteś zainteresowany/ zainteresowana aby poznać skomplikowaną historię rpa a nie wiesz gdzie szukać źródeł, przeczytaj Wypalanie Traw. Jeśli  nie chcesz opierać się tylko na stereotypach, że RPA to przestępczość, gwałty i aids, przeczytaj Wypalanie Traw.  W życiu rzadko coś jest jednoznaczne, często bieg historii zależy od tego, gdzie i w jakim czasie kto się znajdzie. Wiadomo też jak różny wpływ na człowieka może mieć objęcie władzy.
Z lekcji historii dowiadujemy się zazwyczaj tyle, że w RPA był apartheid, że biali byli źli a czarni poszkodowani. Nikt nie dostarcza nam wiedzy o genezie takiej polityki. Niewiele osób wie, że Burowie, w ramach protestu przeciwko Brytyjczykom, przenieśli się w głąb kraju. Że wielki trek to ogromna część burskiej historii.  Że były wojny bursko-brytyjskie, że w Afryce też były obozy koncentracyjne, że, że, że ...

Przy tej książce zatrzymam się na dłużej, Z każdą stroną utwierdzam się w przekonaniu, że jest to idealna baza, aby skonfrontować moje własne opinie i refleksje na temat RPA  z historią, jaką przedstawia Jagielski. Wypalanie traw to mistrzowskie połączenie reportażu i powieści. Już wiem, że taka forma bardzo mi odpowiada.

Wypalanie Traw to pierwsza książka Jagielskiego jaka wpadła mi w ręce. Już wiem, że nie ostatnia! Niezwykle szczera ale i obiektywna to opowieść. Zachwyciła mnie też umiejętność zawierania skomplikowanej prawdy w kilku zwięzłych zdaniach. Polecam czytać książkę powoli. Autor zapewnia nam ogromną porcję wiedzy, którą trzeba przetrawić i się z nią oswoić.

nota wydawcy:

Mistrzowska opowieść, która na długo pozostaje w pamięci

W zmasakrowanej twarzy białego farmera nie sposób rozpoznać budzącego paniczny strach Eugène'a Terre'Blanche'a. Czarnoskórzy zabójcy nie próbują uciekać. Sami dzwonią na policję. Wymierzyli tylko sprawiedliwość. 


Koniec obłędnego systemu rasowej segregacji. Biali oddali władzę czarnoskórej większości. Ale nie w rodzinnym miasteczku zapatrzonego w Hitlera Terre'blanche'a. Samozwańczego generała nie obowiązują rządowe umowy podpisane przez zdrajców. W Ventersdorp wszystko ma pozostać zgodnie z boskim planem. Osobno biali Burowie, osobno czarni, osobno potomkowie Anglików. 

Zmysł obserwacji i mistrzostwo pióra Wojciecha Jagielskiego zamienia tu i teraz mieszkańców południowoafrykańskiego miasteczka w uniwersalną opowieść o rozczarowaniu, jakie niesie z sobą każda wielka społeczna rewolucja.    

* na tej stronie znajdziecie też ciekawe materiały o książce :)

Komentarze