44 - 46/52 & 12 MIESIĘCY!!!



"a portrait of my child, once a week, every week in 2015"























Chociaż za chwilę stuknie Ignacowi „13tka” – nie było jeszcze wpisu o 12tym miesiącu jego życia. A że był to miesiąc ważny – nie można go pominąć!! W ciągu ostatnich tygodni 1) Ignacy zaczął pięknie samodzielnie stać! Trwa owe stanie już coraz dłużej! 2) Jeszcze samodzielnie nie chodzimy, ale już za jedną rękę – owszem! Syn bardzo lubi takie eksperymenty. Coraz cześciej „odrywa się” też od mebli i wykonuje coraz to śmielsze manewry. 3) Stał się nasz młodzieniec bardzo rozgadanym chłopcem. Słuchać tego jego języka – pasjonujące :) 4) W ostatnim czasie zaszła również zmiana w kwestii przytulania. Ignacy zaczął nie tylko pięknie przytulać się do mnie ale też coraz częściej przytulać misie i inne pluszowe zabawki. Serce rośnie jak na to patrzę. Jest bardzo delikatny przy tym i coś tam sobie mruczy pod nosem zawsze. Lubi się kokosić i coraz częściej na chwilę lub dwie przychodzi do mnie, siada na kolanach i po chwili wraca do zabawy... 5) Nowym przedspaniowym rytuałem jest rozmawianie z zabawkami. Od jakiegoś czasu zaczęliśmy zostawiać w łóżeczku 2-3 misie. Jeden jest zazwyczaj duży a dwa mniejsze, ale również miękkiego typu. Zawsze po tym jak już się pożegnamy i pożyczymy sobie dobrej nocy – Ignaś musi jeszcze „podsumować dzień” ze wspomnianymi pluszakami. Podobnie rano – wita się z nimi i zanim Mąż lub ja do niego zajrzymy – zabawia się z nimi. Oczywiście nie trwa to baaardzo dłuuugo i jeśli ociągamy się z przywitaniem i wyjęciem go z łożeczka – żadne misie nie pomogą. Pojawia się moment irytacji . 6) Tak, do najcierpliwszych osób nasz chłopiec nie należy, chyba ma to po mnie ... 7) Innym rytuałem (zanim jeszcze dotrzemy do łóżeczka) jest wspólne z Tatą gaszenie światła. A właściwie wszystkich świateł w domu. Jak już zapanują mniejsze lub większe ciemności – jest pora na spanie, hihi. 8) Pamięć i szybkość uczenia się nowych rzeczy zadziwia mnie nieustannie. Wystarczy jednego dnia pokazać synowi coś nowego, drugiego dnia już odnosi się do tej nowej rzeczy. Np. jednego dnia zajrzeliśmy do niego przez okno zamiast otworzyć drzwi i po kojelnej drzemce Ignac wyglądał nas, czekał aż zajrzymy do niego przez okno właśnie. 9) Na apetyt nie możemy narzekać. Wręcz rzeciwnie, bardzo nas cieszy fakt, że Syn zajada wszystko bardzo chętnie. Niego gorzej sytuacja wygląda z piciem, co przy obecnych upałach stresuje mnie nieco.. Ale cóż, eksperymentujemy z różnymi butlami i tyle, czekamy na lepsze czasy objadając się arbuzami niemal codziennie. 10) Muzykalność naszego kawalera napawa dumą i inspiruje do częstszego, rodzinnego śpiewania!! Sprzyja też kompletowaniu konkretnego muzycznego zaopatrzenia. Mamy już cymbałki ( na teraz bez szału i zbytniego zainteresowania) bębenek – tu zainteresowanie jest ogromne (!!), tamburyn i marakasy różniste :) 11)  Ignacy Jan Wspaniały – tak Tata woła na potomka pierworodnego. 12) No i ROK skończony!! Drugi rozpoczęty, czekamy co dobrego przyniesie!!!


Komentarze