Wojaże. Podróże. Eskapady. Namibia. Kolmanskop. Miasto duchów.

Przeglądając ostatnio (i usiłując posegregować) zdjęcia, uświadomiłam sobie, że wciąż ogrom pięknych miejsc, gdzie byliśmy, mam Wam do pokazania. Miejsc z wcześniejszych wojaży, zarówno polskich jak i afrykańskich. Postanowiłam więc systematycznie (w miarę) poopowiadać Wam o niektórych pięknych zakątkach, w których miałam możliwość i przyjemność pobyć. Pokazać trochę zdjęć i być może zachęcić do wybrania się to tu to tam i samemu ocenić czy mam rację :)

Zacznijmy od Namibii. Byliśmy tam już kawałek czasu temu, ale z wielu powodów jest to wyprawa niezapomniana. Widzieliśmy ciekawe miejsca, niektóre dosyć nietypowe. Niektóre zachwycające. A niektóre po prostu nie dla mnie, jak na przykład 40stopniowa pustynia. Fajnie było tam być. Poczuć żar słońca i gorąc piasku na własnej skórze a potem cieszyć się z morskiej, zimnej bryzy na wybrzeżu tegoż samego kraju, zaledwie kilka kilometrów od wspomnianej pustyni. Ale po kolei...




Pustynne stricte  klimaty pokazywałam Wam już między innymi TU i TU i TU ... dzisiaj chciałam opowiedzieć, głównie fotograficznie o miejscu w pewnym sensie zapomnianym, martwym, opuszczonym, jednocześnie wciąż przyciągającym turystów. Mowa o Kolmanskop. Mieście duchów. Miasteczku opuszczonym, położonym w odległości około 10 - 15 kilometrów od miasta portowego Luderitz





Miasto powstało w związku z odkryciem złoża diamentów w tej okolicy. Tak więc czas rozwoju miasteczka przypada na czas po 1908 roku. Zamieszkali tam górnicy i ich rodziny. Zbudowane całkowicie na pustyni posiadało szpital, elektrownię, szkołę, teatr, halę sportową, kasyno oraz linię kolejową do Lüderitz. Niesamowite, prawda? Wszystko to wybudowane na potrzeby właściwie chwili, bo w latach 30tych, kiedy to odkryto inne złoża, mieszkańcy przenieśli się w inne rejony, zostawiając domy jak i całe miasto puste. Możemy zatem jedynie wnioskować jak dużo zarabiali na diamentowym biznesie, skoro bez problemu zostawili wszystko i ruszyli na podbój innych złóż. Zapraszam zatem na spacer po Kolmanskop ...














































Kilka sznurków, jeśli macie ochotę poczytać nieco więcej o Kolmanskop lub też zerknąć na zdjęcia: 1, 2, 3

Komentarze