dokończę moje haftowane projekty (przed wyjazdem do Polski)
będę buszować po afrykańskich sklepach w poszukiwaniu afrykańskich suwenirów
pójdę na kolację z koleżankami i na wino i do kina
obejrzę wszelkie komedie romantyczne (jakie są w moim posiadaniu) podczas nieobecności Męża (bo z Nim trudno czasem przeforsować romansidła)
doczytam książki w języku ojczystym aby je potem wywieźć do Polski
zakupię walizkę, taką, co to kółka nie odpadną po jednej wyprawie!
będę się objadała wiśniami soczystymi (prosto z drzewa w sadzie rodzinnym)
będę świętować urodziny Mojej Mamy (które wypadają w dniu mojego przylotu)
namaluję dużo akwarelowych obraz(k)ów
dużo czasu spędzę z siostrą, ale też z braćmi, rodzicami, babcią, ciociami, wujkami, kuzynami...
pójdę do Empiku (książki pooglądać) jestem wierna Selkarowi, taniość i szybka dostawa wygrywa
będę robić wafle i zajadać się czekoladą ( wafle z masą czekoladową to moje uzależnienie, tutaj niestety nie znalazłam mleka w proszku, więc już nie mogę się doczekać!!!)
posmakuję polskich specjałów ( zamówienie na krupnik mojej mamy już złożone - krupnik zupa, nie trunek :P)
może nawet rozpalę w kominku u rodziców, to co, że lato?
będę tęsknić za Nim nieustannie.Tak, to jeden ale za to WIEEELKI minus wyjazdu, 6 tygodni bez Męża
Kochana a więc już zacząć wdrażać plany w życie - zostało Ci tylko 17 dni:):):)
OdpowiedzUsuńod dzisiaj 2 tygodnie :) wylot już 16go!
Usuńdługa lista :) cudownego lipca życzę Ci kochana.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :) Tobie również!!!
UsuńNo to za niedługo witamy u nas !
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę na tę wizytę!
UsuńZ taką listą, to 6 tygodni zleci Ci w mgnieniu oka :-) z jednej strony szkoda, bo fajny wyjazd oby długo trwał, no ale z drugiej wiadomo :P
OdpowiedzUsuńNo właśnie, dlatego staram się nie martwić na zapas :)
UsuńPozdrawiam!!!