Dzień 4: COŚ NIEBIESKIEGO

























Czwartego dnia u Uli niebiesko, że ho ho! Moja niebieska wariacja jest ciut orientalna, trochę afrykańska i przede wszystkim nieco w kolorze blue :) No i akwarelowa! 

Cudownego wieczoru Wam życzę :)

Komentarze

  1. Chciałoby się zaśpiewać "Czteery słoniee, zielonee słoonie..." ale to chyba zakrawa o daltonizm i problemy z liczeniem, co nie?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, następnym razem namaluję zielone :)

      Usuń
  2. :) Świetne słonie! Lubię akwarele, tzn. oglądać je lubię, efekt ich lubię, bo malować to niekoniecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, tak już chyba musi być - ja lubię podziwiać Twoje torby i inne dzieła, ale do szycia jakoś mi nie po drodze :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bym zapomniała ...
      U mnie nowy post !
      http://podroze-to-co-kocham.blogspot.com/2013/07/vancouver-i-widoki.html#comment-form
      Proszę wejdź będę Ci ogromnie wdzięczna ;D
      Polecam się na przyszłośc.
      Marysia

      Usuń
  4. Ojj, piękna akwarela, bardzo inspirująca :)
    Pozdrawiam, D.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz