Dzień 2: ZA OKNEM

To temat na drugi dzień lipcowej zabawy wyzwaniowej. Skoro dzisiaj o tym co za oknem, po raz kolejny już pokażę Wam jakże pozytywny widok. Cytrynki dorodne, zimowo dojrzałe, które zaglądają do naszej sypialni :) Owe cytryny były jedną z pierwszych rzeczy, które zachwyciły mnie po przyjeździe tutaj!


























Tradycyjnie już polecam zerknąć na inne blogi, można wtedy podejrzeć co u kogo jest za oknem :)

Udanego wtorku :)

p.s. A już za tydzień o tej porze będę w pełnej gotowości, kilka godzin przed lotem do Polandiiiiii!!!

Komentarze

  1. Cytrynki jak najbardziej urocze : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszą pięknie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem, tym bardziej, że nigdy nie widziałam takiego drzewa na żywo;)

    OdpowiedzUsuń
  4. faktycznie, będziesz wkrótce w Polsce. Ja jestem właśnie w Krakowie, ale za tydzień wracam już do domu

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak...za oknem cytrynki. Tylko wyciągnąć rękę i .. ma się pyszny napój cytrynowy;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, jak świetnie wyhodowane te cytrynki. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo j, jak ja uwielbiam takie nie spryskane cytrynki ...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz