East London i plaża w noworocznym wydaniu




Wraz z Nowym Rokiem zaświeciło słońce i po a'la Bałtyckim klimacie nie bylo śladu. Zapanowała za to trwająca 2 dni impreza, plaża - wcześniej niemalże pusta zaludniła się i przyciągała tłumy. Ludzie braaiowali, imprezowali, spali, spacerowali, odpoczywali i i i ... można by wymieniac bez końca. W Nowy Rok wybraliśmy się na spacer na jedną z plaż East London, przespacerowaliśmy się bulwarem i wróciliśmy do domu, gdyż upał unimożliwiał (nam) dalsze spacery. Jednakże innym prawie 40 stopniowe temperatury nie przeszkadzały ...




















































Zabawa, zabawą ale to co mnie ciągle, niezmiennie razi to ogrom śmieci jakie pozostają po jakiejkolwiek (czarnej) imprezie. Non stop jestem świadkiem wyrzucania papierków wszelkiej maści w każdej sytuacji i miejscu. Jedna z teorii, którą słyszałam, wyjaśniająca dlaczego tak się dzieje, mówi, że gdy jedna osoba śmieci wyrzuca - tym samym daje potencjalne miejsce pracy drugiej osobie. Dosyć żenujące wytłumaczenie, nie sądzicie? Takie postepowanie ma miejsce nie tylko na przestrzeni publicznej ale również w najbliższym domowym otoczeniu...

Jak widać śmieci nie przeszkadzają w pozowaniu :)



































































Świeży ananas na ugaszenie pragnienia :)


























Dobrego tygodnia Kochani!


Komentarze