Gra tajemnic i wyścig oskarowy

Już od kilku lat, zawsze przed rozdaniem nagród Akademii staramy się obejrzeć kilka chociaż nominowanych filmów. Bywa z tym różnie, w zależności od naszych czasowych możliwości jak również filmów dostępności (ależ mi się dzisiaj rymuje :P). W tym roku, póki co, obejrzeliśmy dopiero jeden film, Grę tajemnic. Myślę, że był to dobry wybór,  film trwa prawie 2 godziny i ani przez chwilkę się nie nudziłam. Sprawnie prowadzona akcja z dozą wysublimowanego dowcipu, przyjemnie. Benedicta poznałam dzięki Sherlokowi a że rola Alana Turinga, zwłaszcza w pierwszej połowie filmu łudząco mi Holmesa przypominała - trudno mi było się zachwycić bezgranicznie ową kreacją. Jak myślicie, dostanie Oskara? Jaki inny z nominowanych filmów polecacie?

Źródło: KLIK

Oczywiście można zarzucić twórcom filmu pominięcie naszych rodaków i roli jaką odegrali w historii Enigmy, ale pozwolę sobie nie poruszać tego tematu i skupić się na samym obrazie, który mi się, jak już wspominałam, podobał! Wystarczy wejść na dowolne forum filmowe i poczytać lub popisać, jeśli ktoś potrzebuje :) Mnie wylewanie żółci nie interesuje, mam nadzieję, że Was też nie :)


Komentarze