Cape Agulhas

Cape Agulhas/ Przylądek Igielny to najbardziej wysunięty na południe kraniec Afryki, uznawany jest także za umowną granicę oceanów  - Indyjskiego i Atlantyckiego! To też jedno z najpiękniejszych miejsc w Afryce Południowej. W moim subiektywnym rankingu mieści się w ścisłej czołówce!

Nazwę tę nadali przylądkowi portugalscy żeglarze, którzy w XV wieku jako pierwsi opłynęli Afrykę. Płynąc wokół najbardziej na południe wysuniętego skrawka Afryki zauważyli, że igły ich kompasów nie reagują na tzw. dewiacje magnetyczną, wskazując cały czas geograficzną północ.








Niesamowite skały!

 I goście specjalni, ten żuczek, niestety bez nogi :(



 Miejsce idealne do spacerów. Można usiąść na ławce albo skale i wpatrywać się w ocean, a właściwie 2 oceany :) Spodobało nam się tam tak bardzo, że postanowiliśmy, zupełnie spontanicznie zostać tam na noc.
Tak więc była i romantyczna kolacja i zachód słońca ... i wschód :)


Do jaszczurek już się zdążyłam przyzwyczaić, spotykaliśmy je na każdym kroku ...
Ale na początku było różnie, gdyż nie jestem wielką fanką takich stworzeń :)





Komentarze

  1. Dziękuję Ci za ten uroczy spacer w słoneczku...
    U mnie siarczysty mróz i kupa śniegu! Będę czekać na więcej... ;)
    A jaszczura boska! Uwielbiam te stworzonka, miałam nawet swoją kiedyś Nati, ale już jest, że tak ładnie napiszę, w niebie.
    Buziaki =*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak to pokażę jeszcze niejedną jaszczurkę na blogu, hehe :)
      Cieszę się, że Ci również podobał się "spacer", ja jestem zauroczona!!!

      Usuń
  2. Przepiękne miejsce! Rozgrzewa od środka podczas tych mrozów, no ale byle do lata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chwilami tęsknię to zimy, białej, śnieżnej ...
      :)

      Usuń

Prześlij komentarz