Rooibos!

Nie wiem jak to się stało, że do tej pory nie napisałam nic o Rooibos, a to przecież najbardziej popularny południowoafrykański napój codzienny! Rooibos (czyt. Rojbos) z języka afrikaans: "rooi" (czerwony) i "bos" (krzew), krzew uprawiany w RPA. Wygrywa z herbatą czarną a już na pewno z zieloną!! (oczywiście wygrywa wśród Afrykanerów, ja jestem wierna herbacie zielonej, białej, pu-erh no i yerba mate:P ) Pije się go tu z miodem/ mlekiem/ cukrem - do wyboru, do koloru :)  Ja preferuję bez dodatków, na  miód decyduję się tylko ze względów zdrowotnych, kiedy czuję, że może mnie dopaść jakieś przeziębienie :)

Jeszcze w Polsce eksperymentowałam z tym napojem, ale dopiero tutaj zobaczyłam co oznacza popularność tej "afrykańskiej herbaty"

Źródło: klik


 Tak wygląda wysuszony i pocięty krzew:

Źródło: klik















Zachęcam Was do poczytania o właściwościach Rooibosa - no i oczywiście do spróbowania :)

Ciekawe informacje znajdziecie TU, TU albo TU.

W RPA bardzo popularne są kosmetyki zawierające wyciąg z Rooibosa. są firmy (klik), które szczycą się produkcją zdrowych i działających cuda produktów :) Sama wypróbowałam krem na oparzenia i zmiany skórne, kiedy to przesadziłam z kąpielą słoneczną podczas wakacji, a słońce w RPA jest baaaardzo mocne :) Pomógł bardzo szybko!

Komentarze

  1. Piję ten napój od dłuższego czasu... Uwielbiam ten smak i aromat. Gorąco polecam i zachęcam do picia szczególnie dla nadciśnieniowców- nie zawiera kofeiny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, nigdy nie miałam okazji spróbować tej herbaty. Też jestem wierna zielonej, ale stałam się jeszcze bardziej wierniejsza kiedy otrzymałam prawdziwą zieloną od koleżanki z Chin i Tajlandii. To jest dopiero herbata - niebo w gębie! Sklepowe, te co dotychczas popijałam, wylądowały w koszu. Fujjj. I chyba dlatego nie jestem tak bardzo przekonana do herbatki rooibos z półek sklepowych, ale taką prawdziwą afrykańską z milą chęcią bym spróbowała!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś piłam "prawdziwą" zieloną, hmm .. malina:)
      Nie wiem jak jest z rooibosem w polskich sklepach, jak zrobię rozeznanie to dam znać,
      tylko to "za chwilę" :)

      Usuń
  3. Rooibos to ulubiona herbata mojego syna:)
    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz